Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Puławska na talerzu. Gdzie w Lublinie i regionie zjeść danie ze szlachetnego mięsa?

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 4 czerwca 2017 r. o 15:49 Powrót do artykułu
Nie przesadzajmy. Mięso świni rasy puławskiej wcale nie jest mięsem szlachetnym. Jest mięsem poprawnym. Walory tej rasy mają większe znaczenie dla hodowcy niż dla konsumenta, bo to przede wszystkim jej wysoka płodność, mleczność i dobre zdrowie, a więc niższy koszt utrzymania chowu. Świnia puławska jako czysta rasa nie jest jakoś specjalnie smakowita, ale jest intensywnie promowana, bo to faktycznie jedyny lokalny produkt, który może zrobić karierę na rynku europejskim. Nie mamy tradycji serowarstwa - to co u nas jest oznaczone jako ser ChNP to w rzeczywistości twaróg, na większości rynków europejskich uznawany za zepsuty zwar - nikt tego nie kupi nawet poniżej kosztu wytworzenia, a co gorsza twaróg ma krótki termin. Gryczaki i podobne - to samo - jest to smak tak obcy Europie, że nikt tego nie kupi. Niestety na żywności nie damy rady zarobić tak jak Francuzi, Helweci czy południowcy. Oni mają wina, dojrzewające sery, wędliny - mogą czekać na zbyt miesiącami, a ich wartość będzie tylko rosła. Jeżeli my nie sprzedamy twarogu w pięć dni - mamy problem. I na tym polega słabość polskich produktów ChNP.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie zawsze polska kuchnia była pomniejszona o winiarstwo. Do wybuchu II wojny światowej na Kresach istniało sporo winnic. Obecnie w naszych okolicach tradycję winiarską stara się przywrócić Stowarzyszenie Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły w okolicach trójkąta Puławy - Kazimierz - Nałęczów.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Hodowana na masę świnia nigdy nie dorówna w smaku domowemu hodowi dla siebie. Przekonałem się o tym niedawno, gdy kupiłem ćwiarteczkę z pewnego źródła - bez żadnych antybiotyków i innego syfu pompującego sztuki dla poprawy ekonomiki hodowli. Niebo i ziemia między tym co jest w sklepach Dudy, hipermarketach czy w ogóle sklepach a mięsem takiej świni.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Przerwa techniczna ... ...