

Mimo wyraźnego sprzeciwu mieszkańców gminy Chełm, Rada Miasta Chełm podjęła decyzję o rozszerzeniu granic administracyjnych. Sprawa trafi na biurko Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które podejmie ostateczną decyzję. Czy ministerstwo uwzględni wolę mieszkańców?

Wyniki konsultacji: miażdżący sprzeciw mieszkańców gminy
Przed podjęciem uchwały przeprowadzono konsultacje społeczne, które miały na celu uzyskanie opinii mieszkańców na temat planowanych zmian.
W Chełmie udział w nich wzięło zaledwie 1,62% uprawnionych do głosowania. Spośród nich 53,54% poparło przyłączenie nowych terenów, co jednak w przeliczeniu na całą populację stanowi marginalne poparcie. W gminie Chełm sytuacja wyglądała zupełnie inaczej – frekwencja wyniosła niemal 33%, a przeciw wnioskowi zagłosowało aż 4822 mieszkańców, przy jedynie 39 głosach popierających zmianę granic.
Decyzja Rady Miasta: sprzeczna z wolą mieszkańców?
Pomimo wyraźnego sprzeciwu społeczności lokalnej, rada miejska podjęła uchwałę wnioskującą o zmiany administracyjne. Za uchwałą opowiedziało się 15 radnych, 6 wstrzymało się od głosu, a 2 nie wzięło udziału w głosowaniu.
Za poparciem projektu głosowali: • Kamil Błaszczuk • Longin Bożeński • Mirosław Czech • Adam Kister • Tomasz Kociubiński • Mariusz Kowalczuk • Piotr Krawczuk vel Walczuk • Marcin Lipczuk • Stanisław Mościcki • Tomasz Otkała • Katarzyna Rot • Dorota Rybaczuk • Tomasz Szczepanek • Marek Tomaszewski • Grażyna Wietrzyk-Neckier.
Od głosu wstrzymałi się: • Sebastian Bielecki • Piotr Jabłoński • Łukasz Krzywicki • Tomasz Ochera • Marek Sikora • Małgorzata Sokół, a 2 radnych było nieobecnych (Wojciech Wójcik i Katarzyna Janicka).
Decyzja ta budzi pytania o to czy władze miasta faktycznie uwzględniają głos mieszkańców.
Jakie konsekwencje może mieć zmiana granic?
Jeśli ministerstwo zatwierdzi wniosek, Chełm zyska nowe tereny, co może mieć długofalowe skutki. Potencjalnie oznacza to większe możliwości rozwoju infrastrukturalnego i wzrost dochodów miasta, ale jednocześnie może prowadzić do pogłębienia konfliktów na linii miasto-gmina. Mieszkańcy wcielonych terenów mogą stracić dostęp do dotychczasowych udogodnień administracyjnych, a zmiany podatkowe mogą wpłynąć negatywnie na ich sytuację finansową.
Decyzja należy do Ministerstwa
Ostateczny głos w tej sprawie ma Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czy urzędnicy uwzględnią wyniki konsultacji społecznych i sprzeciw mieszkańców gminy Chełm? A może przeważy argument o korzyściach dla miasta? Pewne jest jedno - temat budzi ogromne emocje i niezależnie od decyzji, jej skutki będą miały długofalowy wpływ na lokalną społeczność.
