

Jak już się zaczęło, to będzie się rozkręcać. W gnieździe sokołów na kominie lubelskiej elektrociepłowni są już dwa jajka.

W tym roku sezon lęgowy w lubelskim gnieździe rozpoczął się wyjątkowo późno. Wrotka zazwyczaj znosząca jaja na początku marca, zrobiła psikusa internautom i piersze jajo pojawiło się dopiero 31 marca. Dwa dni później (2 kwietnia) pojawiło się drugie.
Nie wiadomo jaka jest przyczyna późnego lęgu sokołów. Nowy partner, powrót byłej rywalki, nieznane są powody. Ale teraz jak na razie wszystko już idzie zgodnie z naturą. Sokoły składają zazwyczaj od 2 do 4 jaj z dwudniowym odstępem czasowym. Chociaż Wrotka znana jest z bicia rekordów, więc może być tych jaj więcej.
Po złożeniu wszystkich jaj sokoły przystąpią do inkubacji i po około 30 dniach będą wykluwać się młode, jeśli zostały zalężone. To pierwszy lęg Czajnika, więc jest pewna doza niepewności, na razie na podglądach widzimy, że samiec stara się i już zaczyna inkubować jajka.
Dzięki Stowarzyszeniu na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół" na żywo możemy podglądać losy tych dzikich zagrożonych zwierząt. Kamerki ulokowane w gniazdach są m.in. w Warszawie na Pałacu Kultury i Nauki, na kominach we Włocławki, Gdyni, Płocku i jeszcze innych miastach. W Lublinie budka wisi na wysokości 120 metrów na kominie Elektrociepłowni Wrotków. Została zainstalowana w 2015 roku, gdy w okolicy zauważono parę sokołów - otrzymali imiona Wrotka oraz Łupek.
W zeszłym sezonie sokolich losów działo się dużo - Wrotka zamiast być na macierzyńskim i wygrzewać jajka poszła w tany, opieka społeczna zabrała jej przez to dzieci, chociaż Czart się starał, ale jednak matczyna więź była silniejsza i wróciła. Na próbę oddano jej atrapy, a gdy sokoli MOPS zobaczył że sokolica się stara, oddano jej dzieci. Później tragicznie zginął ojciec, dzieci też przerosło "dorastanie" i z trójki małych Wrociaków została tylko Chmielowa. Całą historię z sezonu 2024 przeczytacie na naszej stronie w tym artykule.
Losy Wrotki, Czajnika oraz innych sokołów z całej Polski możemy śledzić na stronie internetowej Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół"
W Puławach maluchy tuż-tuż
Lubelskie gniazdo na Wrotkowie nie jest jedynym sokolim gniazdem w województwie lubelskim. Na kominie Zakładów Azotowych w Puławach także mieszkają sokoły i w tym sezonie jest szansa na pisklęta. Na razie w gnieździe na ciepłą wiosnę czekają trzy jajka.
Puławskie gniazdo ma dłuższą historię niż to lubelskie zlokalizowane na kominie elektrociepłowni Wrotków. Gniazdo w Puławach istnieje od 2006 roku, pierwszy lęg był w 2013 roku. Od tamtej pory w puławskim gnieździe wykluło się ponad 20 piskląt.
Dwa lata temu w gnieździe doszło do tragicznej sytuacji. Samica sokoła zginęła pozostawiając samca z pisklętami. Na szczęście maluchy były już w takim wieku, że samiec dał radę sam odchować pisklęta. Szybko znalazł sobie nową partnerkę (do Puław przyleciała aż z Niemiec) i w tym roku urodził się ich pierwszy lęg. W przeciwieństwie do losów Wrotki i Czarta, nie możemy podlgądać puławskiej rodziny na żywo.
Co ciekawe jeden z "puławiaków" także pojawia się w okolicy lubelskiego gniazda Wrotki. Kilkukrotnie pojawiał się w kamerze.

