

(fot. Piotr Sadurski)
Tak źle nie było już dawno. Z plagą komarów zmagają się zwłaszcza mieszkańcy terenów nadrzecznych. Puławy już sięgnęły po opryski, wkrótce to samo zrobi Kazimierz Dolny

Liczba Culex Pipiens, czyli komara pospolitego, od kilku tygodni bije rekordy. Ich populacja jest już wyższa, niż po powodziach z 1997 i 2010 roku. Wtedy interweniowało wojsko dokonując owadobójczych zrzutów z powietrza. O takim rozwiązaniu marzy m.in. burmistrz Pacanowa (Świętokrzyskie) i niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zanim jednak decydenci w Warszawie uruchomią wsparcie dla samorządów, te muszą radzić sobie same.
– We wtorek byłem na spacerze z psem na wale wiślanym. Byliśmy chronieni silnym preparatem, inaczej nie dałoby się wytrzymać. Powietrze było wręcz czarne od komarów. To wyglądało jak rój, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem – opowiada Piotr Sadurski, były radny miasta Puławy. – Sądzę, że po fali wezbraniowej powstało wiele rozlewisk, co w połączeniu z wysoką temperaturą tworzy idealny rezerwuar dla tych owadów – dodaje.
Opryski w Puławach prowadzone były do piątku. Preparatami chemicznymi potraktowano większość terenów zielonych i cały odcinek nabrzeża Wisły - od nowego mostu po granicę z Parchatką. To jednak może nie wystarczyć. Już pojawiły się głosy, że komarów nadal jest mnóstwo, a opryski pojawiły się zbyt późno (zleceń jest tak wiele, że firmy oferujące takie usługi nie wyrabiają się).
Cierpliwość w oczekiwaniu na odkomarzanie skończyła się m.in. właścicielom nadwiślańskiego hotelu Oskar w Puławach. – W ostatni czwartek rano przyjechała firma i odkomarzaliśmy cały teren. Zrobiliśmy to we własnym zakresie, bo już ciężko było wytrzymać – przyznaje Anna Próchniak.
Komary dają się we znaki także mieszkańców gminy Kazimierz Dolny. – Sam się o tym przekonałem podczas obchodu ścieżki na Górę Trzech Krzyży, gdzie wysiadło oświetlenie. To przekroczyło moje najgorsze obawy. Komarów były całe chmary – mówi Dariusz Wróbel, z-ca burmistrza. – Liczę na to, że mieszkańcy będą stosować środki ochrony. Pamiętamy, że chodzi o nasze życie i zdrowie – dodaje.
Odkomarzanie Kazimierza na ruszyć dziś, 17 czerwca.
Urzędnicy z Puław zachęcają też mieszkańców do regularnej wymiany wody w oczkach wodnych, czyszczenia i chlorowaniu przydomowych basenów, stosowania moskitier, środków owadobójczych, olejków zapachowych i ziół. Jest też sugestia, żeby do wody wprowadzać komarożerne gatunki ryb.
Włoskie komary GMO
Wysterylizowane, genetycznie zmodyfikowane komary, trafią do jednej z dzielnic Bolonii na północy Włoch. To początek biologicznej walki z komarami tygrysimi. Zmodyfikowane samce wtapiają się w chmarę komarów, przez co duża część jajeczek składanych przez samice nie jest zapładniana. Dzięki temu ich populacja maleje.
Nie wszyscy pryskają
Tymczasem władze Krakowa nie będą walczyły z plagą komarów za pomocą oprysków. Jak tłumaczy Zarząd Zieleni Miejskiej, likwidacja tych uciążliwych insektów za pomocą środków chemicznych może zagrozić innym pożytecznym owadom - na przykład pszczołom. W walce z komarami mają pomóc ptaki jerzyki, nietoperze, osy i szerszenie, które żywią się tymi owadami.
