

KPR Padwa i AZS AWF Biała Podlaska rozegrają w weekend 21. kolejkę. Zamościanie podejmą wicelidera z Ciechanowa, a akademicy wybiorą się do Łodzi.

Pierwsi na boisko wybiegną szczypiorniści z Białej Podlaskiej (godzina 15). Drużyna prowadzona przez Marcina Stefańca w Łodzi zagra z tamtejszym Grot Blachy Pruszyński Anilany.
Akademicy będą podbudowani wygraną u siebie z SMS ZPRP I Kielce 34:22. Wygrana była przekonująca, do Białej Podlaskiej zawitał bowiem outsider rozgrywek. Ten komplet punktów pozwolił bialczanom awansować na dziesiąte miejsce w tabeli.
W sobotę rywalem akademików będzie drużyna, która obecnie może się pochwalić identycznym dorobkiem punktowym (22 pkt) co bialczanie. Ekipa z Łodzi ma ają również taki sam bilans wygranych i porażek. Podobnie jak AZS AWF wygrała siedem spotkań i doznała 13 porażek, w tym jednej po serii rzutów karnych. Łodzianie zajmują 11 pozycję. Dla obu drużyn będzie to spotkanie o podwójną stawkę.
W ostatniej kolejce Anilana gościła na terenie lidera Handball Stali Mielec, z którą przegrała 28:36. O sile ekipy z Łodzi nie tak dawno przekonali się zawodnicy Padwy Zamość, którzy na terenie przeciwnika ulegli 30:33. W zespole najskuteczniejszym zawodnikiem jest Aleksander Pinda. Rozgrywający wystąpił w 18 spotkaniach, który zdobył 102 bramki. Taki wynik daje szczypiorniście siódmą lokatę w klasyfikacji najlepszych strzelców. W pierwszej rundzie bialczanie ograli rywala 30:23. Kibice w Białej Podlaskiej liczą na powtórkę.
Cztery godziny później do rywalizacji przystąpią piłkarze Padwy, którzy podejmą Juranda Ciechanów. Rywal to wicelider rozgrywek. Ekipa z Ciechanowa wygrała 14 meczów i doznała siedmiu porażek. Efekt? 42 punkty na koncie i drugie miejsce w klasyfikacji. W ostatniej kolejce, w meczu na szczycie I ligi centralnej, Jurand Ciechanów pokonał E.LINK Gwardię Koszalin 31:28.
Zamościan czeka trudne zadanie. Chcą zrehabilitować się za ostatnią domową porażkę z niżej sklasyfikowaną ekipą KPR Fit Dieta Żukowo 31:33. Do Zamościa przyjedzie trzeci w klasyfikacji strzelców Bartosz Hardzina. Rozgrywający wystąpił we wszystkich 21 spotkaniach Juranda, w których zdobył 109 bramek. Faworytem są goście. Gospodarze, prowadzeni przez Zbigniewa Markuszewskiego, udowodnili już wiele razy, że potrafią wygrać z lepszymi od siebie. Na taki scenariusz liczą w sobotni wieczór zamojscy kibice.
