Po wizycie w Kraśniku Robert Biedroń odwiedził Nałęczów. Zjadł obiad u pani Marii, byłej żołnierki Szarych Szeregów. Później w towarzystwie posłów Moniki Pawłowskiej i Jacka Czerniaka wybrał się na piknik do Parku Zdrojowego. Tam spotkał się z młodzieżą.
- Jestem zwykłym chłopakiem z Krosna – zaznaczył Robert Biedroń podczas sobotniej wizyty we Włodawie. – Nidy nie myślałem, że staną przed państwem. Jakby ktoś powiedział 20-30 lat temu, że ja będę stał przed publicznością i kandydował na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej to nigdy bym w to nie uwierzył.