
Julia Szeremeta z drugim zwycięstwem podczas zawodów Pucharu Świata rozgrywanych w brazylijskim Foz de Igacu. W piątek zawodniczka Paco Lublin pokonała Ulzhan Sarsenbek z Kazachstanu.

19-letnia Kazaszka nie ma ostatnio najlepszej passy, bo zdecydowanie częściej przegrywa niż wygrywa. W dodatku te porażki zostały poniesione w rywalizacji z dość przeciętnymi przeciwniczkami. W piątek też przegrała, chociaż tym razem została pobita przez wybitną zawodniczkę, Julię Szeremetę.
Pięściarka Paco Lublin w ringu zaprezentowała to z czego jest powszechnie znana, czyli olbrzymi luz. Już w pierwszej rundzie ręce trzymała dość nisko i prowokowała przeciwniczkę do ataku.
Ta jednak szła bardzo mocno ciałem i wielokrotnie skutecznie kontrowała Sarsenbek. Kazaszka popełniała błędy i momentami zbyt mocno szła do ataku zapominając o defensywie. Pierwszą rundę wszyscy w komplecie wypunktowali na korzyść zawodniczki Paco.
W drugiej rywalka próbowała być bardziej aktywna, ale sporo ciosów nie trafiało w tułów Szeremety. Polka natomiast konsekwencje kolejnymi ciosami budowała swoją przewagę, którą było widać na kartach punktowych. Arbitrzy uznali, że ta runda zakończyła się wynikiem 10:9, a jeden widział nawet triumf lublinianki w stosunku 10:8.
Przy takim wyniku trzecia runda była już tylko formalnością, podobnie jak werdykt całego pojedynku. Szeremeta tradycyjnie w momencie uniesienia ręki w górę przez sędziego wyskoczyła z radości i teraz spokojnie może oczekiwać na sobotni finał. Zmierzy się w nim z Brazylijką Romeu Jucielen.
