
Necrovision został stworzony przez polskie studio The Farm 51. W firmie pracuje kilku programistów działających wcześniej nad słynnym Painkillerem. Grą, która jako jedna z pierwszych produkcji z naszego kraju odniosła spory sukces na zachodzie. Dlatego też, oczekiwania czekających na premierę były bardzo duże.

Piekielne hordy
Rzeź w mechu
Graficznie gra prezentuje się nieźle, choć nie zachwyca. Najlepsze wrażenie sprawiają lokacje. Wszędzie jest brud, krew i druty kolczaste. Brutalny obraz wojny oddano wzorowo. Super wygląda efekt ognia czy gazu. Gorzej sprawa wygląda z przeciwnikami. Ich ruchy są często nienaturalne, a sami przeciwnicy zacinają się w ciasnych korytarzach. Niestety, ale w porównaniu do Painkillera lokacje wydają się nie raz po prostu za małe. Necrovision nie ma za to zbyt wygórowanych wymagań sprzętowych. Gra chodzi płynnie nawet na słabszych sprzętach. Jedyną bolączką jest naprawdę długie ładowanie etapów (ale jest już path 1.1, który ponoć to mocno poprawia).
Po angielsku lepiej
Necrovision to produkcja dobra, choć zabawę psują czasami zbyt ciemne i ciasne pomieszczenia, a także czas ładowania kolejnych poziomów. Do plusów można zaliczyć walki z bossami kończące każdy etap. Nową polską produkcją na pewno powinni się zainteresować fani strzelanek i Painkillera. Osoby wymagające czegoś ambitniejszego nie mają tutaj czego szukać.