
Lukrecja i Karmela urodziły się jako wcześniaki, jednak nic nie wskazywało na to, że w przyszłości będą zmagać się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Obecnie dziewczynki niezbyt odbiegają od swoich rówieśników, jednak by było jeszcze lepiej, potrzebna jest pomoc w kosztownej rehabilitacji.

Lukrecja i Karmela obecnie mają 14 lat, jednak od początku ich życia zmagają się z trudnościami. Urodziły się z końcem 28. tygodnia ciąży. Początkowo ich rozwój uznawano za opóźniony z powodu wcześniactwa, jednak dopiero w dziesiątym miesiącu życia lekarze zdiagnozowali u nich mózgowe porażenie dziecięce. Od tamtej pory ich życie to seria rehabilitacji, wizyt u specjalistów i nieustannego dążenia do poprawy swojej sprawności.
– Na początku wszyscy nam mówili, że świetnie się rozwijają, że będzie wszystko dobrze i szybko nadrobią – mówi Karolina Jarocka, mama dziewczynek. – W końcu trafiłam do lekarza rehabilitacji, który powiedział właśnie, że obydwie mają mózgowe porażenie dziecięce.
Okazało się, że Karmela choruje w stopniu lżejszym i Lukrecja będzie do niej dążyć, by doścignąć siostrę. Jak tylko padła diagnoza, wszyscy przystąpili do walki o zdrowie dziewczynek.
– Do 10 miesiąca życia tuliłam swoje córki tak jak zdrowe dzieci, a to niestety każdy ruch ma znaczenie. I jak się dowiedzieliśmy o chorobie, to właściwie na drugi dzień dostaliśmy rehabilitanta i zaczęły ćwiczyć codziennie. I tak jest do dzisiaj – dodaje pani Karolina.
Codzienność pełna wyzwań. I kosztów
Rodzice starają się, żeby dziewczynki miały życie jak ich rówieśnicy, ale czasami jest trudno, bo jest rehabilitacja. Lukrecja ma 3 razy w tygodniu rehabilitację, a Karmelia dwa. Oprócz tego dochodzą basen i zajęcia dodatkowo wspomagające. Cztery razy w roku wyjeżdżają na turnus rehabilitacyjny.
Koszt jednego wyjazdu to 10 tys. zł za osobę. Rodzina korzysta z pomocy Narodowego Funduszu Zdrowia, ale to za mało. Do tego dochodzą koszty ortez, okularów, pionizatora i specjalnego obuwia. Rodzice robili wszystko, by pomóc dziewczynkom bez ingerencji chirurgicznej. Ale jak się okazało, jednak ta była potrzebna
W październiku 2024 roku Lukrecja przeszła operację derotacji nogi. Po pół roku ciężkiej pracy i mozolnej rehabilitacji dziewczynka może już chodzić, ale przed nią jeszcze długa droga do pełnej sprawności.
– Dziewczyny teraz też chodzą na siłownię, bo lekarz zalecił by ciągle ćwiczyły i rozciągały mięśnie – mówi pani Karolina. – Tak naprawdę one całe życie będą musiały ćwiczyć. To nie jest tak, że one sobie poćwiczą, dojdą do formy i jest koniec. Nie, z dziecięcym porażeniem mózgowym tak nie jest. Dzieci muszą ćwiczyć całe życie.
Mimo przeciwności – walczą o swoje
Mimo choroby dziewczynki są pełne życia i pasji. Obie świetnie radzą sobie w szkole – każda ich świadectwo ozdobione jest czerwonym paskiem. Lubią szkołę, a ich ulubioną lekturą są „Chłopcy z placu Broni”. A przede wszystkim kochają koty. W domu towarzyszą im cały czarny Cygan i szylkretowa kotka Czoko.
– Nasze koty to tacy nasi przyjaciele naprawdę. Jak Luka ma kryzys, to bierze Czoko, przytula i zwierza się jej ze łzami w oczach czasami, płacze do niej – mówi pani Karolina.
Lukrecja uwielbia pływać, które jest dla niej także formą terapii i rehabilitacji. Z sukcesami bierze udział w zawodach pływackich. Po październikowej operacji powoli już wraca do ćwiczeń i planuje udział w Mistrzostwach Polski.
Oprócz tego uwielbia czytać. W domu jest pełno książek, a specjalne miejsce na półce zajmuje fantastyczna seria „Wojownicy”, w której głównymi bohaterami są koty.
Karmela uwielbia rysować. W szczególności koty.
– Szkicuję ołówkiem, a Luka później chciała bym przenosiła te rysunki do wersji cyfrowej i wrzucała na media społecznościowe – mówi Karmela.
Potrzebna pomoc
Leczenie i rehabilitacja bliźniaczek są bardzo kosztowne. Rodzina zwraca się z prośbą o wsparcie, dzięki któremu dziewczynki będą mogły kontynuować swoją walkę o lepszą przyszłość.
Każdy, kto chce pomóc, może przekazać 1,5% podatku na rzecz Lukrecji i Karmeli. Wystarczy w rozliczeniu PIT wpisać numer KRS: 0000037904 i jako cel szczegółowy podać: 22816 Jarockie Lukrecja i Karmela Lublin.
Można także dokonać wpłaty na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”: Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994, z dopiskiem: 22816 Jarockie Lukrecja i Karmela Lublin – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża dziewczynki do większej samodzielności i spełniania marzeń.
