Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

10 października 2020 r.
21:43

Protesty, akcje społeczne i nocne negocjacje polityków. Tak wywalczyliśmy S17 Lublin - Warszawa

Autor: Zdjęcie autora Paweł Puzio

Gdyby nie społeczny protest, upór ludzi, lubelskich przedsiębiorców i polityków, wspieranych przez media oraz przychylność wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, dziś nie byłoby S17 w obecnym kształcie. Do Warszawy nie jechalibyśmy niespełna dwie, a cztery godziny

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Koniec 2010 roku. Z Brukseli mają popłynąć olbrzymie środki na tworzenie sieci komunikacyjnej w kraju. Trwa ostra walka pomiędzy regionami o pieniądze na inwestycje drogowe. S17 w pierwszym scenariuszu trafia na listę inwestycji priorytetowych w Programie Budowy Dróg na lata 2011-2015, finansowanych w dużej części z pieniędzy w ramach unijnej perspektywy 2007-2013.

Analitycy z GDDKiA byli zdania, że S17 wraz z obwodnicą Lublina może poczekać. Inwestycja wypada z listy priorytetowej i zostaje skierowana do poczekalni, na listę rezerwową. – Jak znajdą się środki, to zbudujemy – tak brzmi oficjalne stanowisko ówczesnego rządu premiera Donalda Tuska.

Gdyby nie ten upór społeczny, budowa S17 opóźniłaby się o 7 lat. Dziś dobiega do końca inwestycja S17 Piaski-węzeł Lubelska pod Warszawą.

Idziemy na wojnę

Siedzimy w biurze poselskim Krzysztofa Hetmana w Lublinie. Dziś europoseł, a wtedy świeżo wybrany marszałek województwa wraca do tamtego czasu. Dosłownie kilka tygodni przez decyzją o zdjęciu obwodnicy Lublina i fragmentu S17 do Kurowa i Piask, Krzysztof Hetman i Krzysztof Żuk wracają do Lublina, po pracy w rządzie. Ten pierwszy zostaje marszałkiem województwa z ramienia PSL, ten drugi wygrywa w wyborach na prezydenta Lublina z listy PO. Dla obu decyzja podjęta przez rząd Donalda Tuska jest kłodą rzuconą pod nogi.

– Nie ukrywam, że wściekłem się po decyzji przesunięcia budowy obwodnicy Lublina i fragmentu S17 do Kurowa na listę rezerwową. Decyzja o przesunięciu została ogłoszona jakieś trzy tygodnie po moim odejściu z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Chodziłem przy tej drodze, bo wiedziałem, jak ważne dla naszego regionu jest połączenie drogą szybkiego ruchu z Warszawą. Turystyka, inwestycje bez tej drogi nie miały szans. Ta decyzja spowodowała ogromny dyskomfort, podrażniła ambicję mieszkańców naszego miasta i regionu. Każdy, kto jeździł po ówczesnej Polsce widział drogi na zachodzie Polski i u nas – opowiada Krzysztof Hetman. – Jak nie chcą jej zrobić, to bez łaski. Zrobimy sobie most na Wiśle, w Kamieniu, tamtędy pojedziemy do stolicy. Będziemy pluć krwią, ale ten most wybudujemy. Starą „17” zaorzemy. Tak wtedy mówiłem politykom z Warszawy.

– Mieliśmy dużo konkurentów. W Radzie Ministrów przeważyła opinia, że S17 i obwodnica Lublina mogą zostać skierowane na listę rezerwową i czekać na pieniądze. Nie zgadzaliśmy się na to, bo połączenie drogą ekspresową z Warszawą było kręgosłupem naszej sieci komunikacyjnej oraz niezwykle ważnym czynnikiem strategii rozwoju miasta i regionu. Brak tej inwestycji drogowej oznaczałby opóźnienie inwestycyjne o kilka lat i dalszą stagnację. Zaczęliśmy działać – wspomina Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Determinacja była ogromna w społeczeństwie Lublina. Zaczęło się od zamieszczenia w Rzeczypospolitej wspólnego listu otwartego, sygnowanego przez prezydenta Żuka i marszałka Hetmana, adresowanego do ministra Grabarczyka (minister infrastruktury – przyp. aut.) oraz Jacka Rostowskiego, ministra finansów, w sprawie przesunięcia obwodnicy Lublina i fragmentu S17 na listę inwestycji rezerwowych. – Wywołaliśmy bardzo duży szum medialny. Poczułem ogromne poruszenie społeczne, które spowodowało, że ludzie zorganizowali się: przedsiębiorcy, związkowcy, spółdzielcy i zwykli, wkurzeni ludzie. To było bardzo budujące, ogromnie mnie to cieszyło. Po raz pierwszy zobaczyłem ten ogromny kapitał społeczny w Lublinie – dodaje europoseł.

Grudzień 2012. Budowa obwodnicy Lublina, węzeł Włodawa (fot. Dorota Awiorko/archiwum)

Na Warszawę

„Grabarczyk ministrem głupich kroków”, „Lubelszczyzna - czy to Polska jeszcze?”, „Nie róbmy polityki - budujmy S17”, petardy, trąbki i bębny – z takimi hasłami kilkuset mieszkańców Lublina i regionu pojechało protestować przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Był styczeń 2011 roku. Wówczas złożono także petycję adresowaną do premiera, z podpisami 20 tys. mieszkańców o przyspieszenie budowy trasy. Był to, można powiedzieć, finał społecznego buntu. W rolę jednego z trybunów ludowych wcielił się Maciej Maniecki, wówczas szef Rady Przedsiębiorców Lubelskich.

– Wspólnie z Arturem Kawą, w ramach prac RPL, stworzyliśmy program z kilkoma krytycznymi punktami, niezbędnymi w procesie rozwoju naszego regionu. Była to budowa lotniska, połączenia drogą ekspresową z Warszawą oraz modernizacja linii kolejowej. Gdy dowiedzieliśmy się o tym, że S17 spada na listę rezerwową, to po prostu trzeba było działać – wspomina Maciej Maniecki.

Na początku stycznia 2011 związkowcy i pracodawcy założyli wspólny komitet protestacyjny, w jego skład weszli m.in. przedstawiciele lubelskich struktur Solidarności, OPZZ, Forum Związków Zawodowych, ZPPL Lewiatan, Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny, Lubelskiego Związku Pracodawców oraz Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Lublinie. Media eksplodowały informacjami na ten temat. Gazety codzienne i rozgłośnie radiowe prowadziły akcję zbierania podpisów pod petycją do premiera.

– To był ogromny ruch społeczny. Każdy chciał tej drogi, a decyzję rządu uważał za osobistą zniewagę. Wspólnie zamówiliśmy kampanię bilboardową w Warszawie. Czułem za sobą siłę ludzi – opowiada Maciej Maniecki. Przedsiębiorcy prowadzili mocny lobbing. Spotkali się z ówczesnym wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. – Czułem, że wysłuchał nas z uwagą i docenił nasze argumenty. Zorganizowaliśmy wyjazd do Warszawy na słynną pikietę przez siedzibą rządu i złożenie petycji do premiera Tuska. Myślę, że ten nacisk i presja wpłynęły na zmianę decyzji rządu.

Sierpień 2014. Sieprawice. Naprawa nawierzchni S17, ktora zapadła się o kilkanaście centymetrów na długości 240 metrów (fot. Maciej Kaczanowski/archiwum)

Dwie osoby

Wówczas wszystkie elementy układanki zagrały. Społeczny ruch, dyplomacja Hetmana, działania prezydenta Żuka oraz akcja organizowana przez Macieja Manieckiego. Organizatorzy mieli jeszcze jednego, ukrytego, ale niezwykle ważnego sprzymierzeńca: przychylność wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej.

– Po tych latach mogę powiedzieć szczerze, że są dwie osoby dzięki którym obwodnica Lublina wróciła na listę inwestycji podstawowych. Jest to minister Elżbieta Bieńkowska, szefowa resortu rozwoju regionalnego oraz jej zastępca, sekretarz stanu Adam Zdziebło. Pewnego wieczora przyjechali do Lublina, po długich rozmowach znalazły się pieniądze na budowę drogi w poprzedniej perspektywie. Gdyby nie oni, to projekt S17 Piaski-Lublin-Warszawa opóźniłby się o siedem lat. Dziś cieszylibyśmy się z otwarcia obwodnicy, a nie całego odcinka ekspresówki do stolicy – opowiada Hetman.

– Jeszcze raz podkreślę, że matką chrzestną S17 oraz obwodnicy Lublina jest pani wicepremier Elżbieta Bieńkowska, która była wielką zwolenniczką tej inwestycji. Jako jedna z niewielu osób w ówczesnym rządzie rozumiała wagę i znaczenie tej drogi dla naszego miasta i regionu oraz dla Podkarpacia. Potrafiła znaleźć środki, tak by inne inwestycje w kraju nie ucierpiały z powodu S17, chociażby połączenia Warszawa – Białystok – dodaje prezydent Żuk.

Marzec 2015. Jakubowice Konińskie (fot. Maciej Kaczanowski/archiwum)

Drogowcy również się spięli

Na zielone światło dla budowy S17 i obwodnicy Lublina przygotowali się lubelscy drogowcy. Wszystkie procedury były mocno zaawansowane, projekt gotowy, aby w maksymalnie szybkim czasie uruchomić przetargi. Był to niezwykle ważny czynnik – bo czas leciał – aby zacząć korzystać z unijnych środków. W przeciwnym razie pieniądze mogły wrócić do Brukseli. Udało się.

– Z Lublina do Warszawy już teraz można dojechać w około dwie godziny, a czas podróży zapewne jeszcze się skróci, kiedy skończy się budowa odcinka między węzłem Lubelska a węzłem Warszawa Wschód (dawniej w. Zakręt). Trzeba jednak podkreślić, że trasa S17 jest dla woj. lubelskiego „drogą życia” nie tylko z tego powodu, ale przede wszystkim dlatego, że na dawnej drodze krajowej nr 17 był olbrzymi ruch i dużo wypadków. Po zbudowaniu drogi ekspresowej problem ten jest dużo mniejszy. Podróż do stolicy jest o wiele bezpieczniejsza – mówi Mirosław Czech, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA. Nie można zapomnieć o poprzednich dyrektorach lubelskiego oddziału GDDKiA, dla których S17 była oczkiem w głowie. Bez ich urzędniczej zapobiegliwości, tej inwestycji nie można by było tak gładko uruchomić

Implikacje

Budowa obwodnicy do dziś niesie pozytywne skutki dla Lublina i regionu. – Z perspektywy lat nasze działania są dziś widoczne. Lublin za sprawą S17 stał się ważnym węzłem komunikacyjnym. W naszym mieście ulokowały się czołowe firmy logistyczne, pojawiają się nowi inwestorzy. Dzięki dostępności komunikacyjnej oraz infrastrukturze telekomunikacyjnej jesteśmy znaczącym ośrodkiem usług teleinformatycznych. Sektor IT zatrudnia już ponad 10 tys. pracowników w naszym mieście. Bez budowy drogi S17 i obwodnicy Lublina nie powstałyby nowa Mełgiewska, Poligonowa, Grygowej i wiele innych nowych ulic w mieście. Droga ekspresowa była impulsem kolejnych inwestycji drogowych oraz przepustką do skutecznego starania się o fundusze europejskie – mówi Żuk.

I jeszcze jedno, o czym wszyscy już na szczęście zapomnieli. DK 17 Lublin-Warszawa była najniebezpieczniejszą drogą w kraju. Przypominały o tym przydrożne krzyże i alarmistyczne statystyki. Dziś S17 jest na szarym końcu polskiego rankingu dróg niebezpiecznych.

Listopad 2018. Budowa S17 (fot. Krzysztof Mazur/archiwum)

Jak długo?

177 kilometrów ma S17 od Piask do węzła Lubelska pod Warszawą. Po zniesieniu ograniczeń na ostatnich odcinkach przed stolicą, ten dystans pokonamy samochodem z dozwoloną prędkością 120 km/h w ciągu 90-100 minut. A Węzeł Lubelska-węzeł Lublin Felin (162 km) w ok. 80 minut.

S17 – plan całościowy

Droga ekspresowa S17 Warszawa-Lublin-Hrebenne (granica z Ukrainą) w ciągu trasy europejskiej E372 łączy aglomerację warszawską z Lubelszczyzną i prowadzi ruch w kierunku Lwowa. Pomiędzy Kurowem a Piaskami przebiega na wspólnym odcinku z drogą ekspresową S12, tworząc główną oś transportową w województwie lubelskim. Na początkowym odcinku (od S8 do A2) droga ma stanowić wschodnią obwodnicę Warszawy, część ekspresowej obwodnicy Warszawy.

Kalendarium S17 (jadąc od Warszawy)

1. W. Lubelska (bez węzła) - początek obwodnicy Kołbieli; 15,151 km

• Data rozpoczęcia robót: 13.04.2018

11 lipca tego roku oddano do ruchu ciąg główny w ramach Tymczasowej Organizacji Ruchu. Obecne trwają roboty porządkowe i wykończeniowe: przy drogach dojazdowych, humusowane są skarpy, pobocza, sadzona roślinność, udrażniane rowy. Prowadzone są też prace przy ogrodzeniach oraz prace porządkowe i wykończeniowe w branży energetycznej. Montowane są bariery i oznakowanie pionowe.

• Planowane uzyskanie pozwolenia na użytkowanie:

IV kwartał 2020 r.

2. obwodnica Kołbieli; 8,679 km

• Data rozpoczęcia robót: 20.08.2018

17 lipca oddano do ruchu ciąg główny w ramach Tymczasowej Organizacji Ruchu. Obecne trwają prace porządkowe i wykończeniowe: przy drogach dojazdowych, poboczach, przy budowie MOP, montowane są ogrodzenia, oznakowanie, bariery. Prowadzone są też nasadzenia na terenach zielonych. Trwają też roboty przy zbiorniku retencyjnym. Budowany jest światłowód.
• Planowane uzyskanie pozwolenia na użytkowanie IV kwartał 2020 r.

3. koniec obwodnicy Kołbieli - początek obwodnicy Garwolina; 13,015 km

• Data rozpoczęcia robót: 11.08.2017

• Data oddania do ruchu 2019.12.23

4. koniec obwodnicy Garwolina - koniec obwodnicy Gończyc; 12,227 km

• Data rozpoczęcia robót: 16.03.2017

• Data oddania do ruchu 04.07.2019

5. koniec obwodnicy Gończyc - gr. woj. mazowieckiego i lubelskiego; 13,012 km

• Data rozpoczęcia robót: 16.03.2017

• Data oddania do ruchu: 04.07.2019

6. granica województwa - w. Skrudki; 20,172 km

• Data rozpoczęcia robót: 2017.04.06

• Data oddania do ruchu: 06.09.2019

7. w. Skrudki (bez węzła) - Kurów Zachód (bez węzła); 13,164 km

• Data rozpoczęcia robót: 11.01.2017

• Data oddania do ruchu 2019.06.19

8. S17 Kurów (węzeł Kurów Zachód, skrzyżowanie z S12) - węzeł Jastków; 23 km

• Data rozpoczęcia robót: 31.03.2011 r.

• Data oddania do ruchu: 28.05.2013 r.

9. S17 w. Jastków - w. Lublin Sławinek; 7,7 km

• Data rozpoczęcia robót: 20.10.2011 r.

• Data oddania do ruchu: 25.09.2014 r.

10. S17 w. Lublin Sławinek - w. Lublin Rudnik; 10,2 km

• Data rozpoczęcia robót: 14.12.2011 r.

• Data oddania do ruchu: 31.10.2014 r.

11. S17 w. Lublin Rudnik - w. Lublin Felin; 12,8 km

• Data rozpoczęcia robót: 14.12.2011 r.

• Data oddania do ruchu: 15.10.2014 r.

e-Wydanie

Pozostałe informacje

W ostatnie kolejce sezonu zasadniczego ChKS Chełm pokonał MCKiS Jaworzno 3:0

ChKS Chełm lepszy od MCKiS Jaworzno

W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego ChKS Chełm pokonał MCKiS Jaworzno 3:0. MVP meczu wybrany został przyjmujący ekipy z Chełma Tomasz Piotrowski

Nawet 1800 zł. Nowy dodatek dla służb mundurowych
galeria

Nawet 1800 zł. Nowy dodatek dla służb mundurowych

Nowy dodatek dla służb mundurowych ma poprawić warunki życia funkcjonariuszy, zwłaszcza tych stacjonujących z dala od swoich domów. Reforma obejmie funkcjonariuszy służb mundurowych. Każdy będzie mógł skorzystać z jednej z czterech form wsparcia.

Budowa drugiej nitki obwodnicy Kocka i Woli Skromowskiej
Wideo/Dużo zdjęć
galeria
film

Kock za rok ominiemy ekspresowo

8,5 kilometra obwodnicy Kocka za rok zmieni się w prawdziwą ekspresówkę. Już widać zarys drugiej nitki drogi i nowe mosty. Za 12-14 miesięcy prace będą zbliżać się ku końcowi.

Sebastian S. piłkarz Górnika Łęczna

Szokujące doniesienia dotyczące piłkarza Górnika Łęczna. Klub zabrał głos

Szokujące doniesienia z obozu Górnika Łęczna. Jak podała lubelska „Gazeta Wyborcza”, jeden z zawodników zielono-czarnych ma postawione zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad swoją partnerką

W pierwszym meczu z Treflem Start wygrał 122:121

PGE Start Lublin w piątek zagra w Sopocie z mistrzem Polski

PGE Start Lublin w piątek wieczorem zagra z Treflem Sopot, czyli aktualnym mistrzem Polski, który obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Spotkanie zaplanowano na godz. 18.

Obuwie sportowe z Chin przechwycone przez Krajową Administrację Skarbową

Podrabiane buty za 1,5 miliona zł przechwycone przez lubelskich celników

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Chełmie odkryli ponad 4,5 tysiąca par podrabianych butów sportowych. Towar znajdował się w składzie celnym na terenie powiatu chełmskiego i pochodził z Chin. Kontrola wykazała, że buty bezprawnie oznaczono znakami towarowymi znanego producenta odzieży sportowej.

Skok stulecia. Jego łupem padły papierosy i alkohol

Skok stulecia. Jego łupem padły papierosy i alkohol

Policjanci z Terespola zatrzymali mężczyznę odpowiedzialnego za kradzież ze sklepu. Zginął alkohol i papierosy. Sprawca może spędzić w więzieniu nawet 10 lat.

zdjęcie ilustracyjne

Terenówki rozjeżdżają łąki nad Bugiem. Mieszkańcy: „Może postawić znaki zakazu”

Nielegalne rajdy terenówek stają się zmorą nadbużańskich wsi. Radni i mieszkańcy gminy Janów Podlaski skarżą się, że problem narasta.

Farben Lehre, The Bill i Zenek Kupatasa zagrają w Zgrzycie
koncert
4 kwietnia 2025, 18:00
film

Farben Lehre, The Bill i Zenek Kupatasa zagrają w Zgrzycie

Najbliższy piątek (4 kwietnia) w Fabryce Kultury Zgrzyt upłynie pod znakiem brzmień w klimacie punk i reggae. Na jednej scenie zagrają: Farben Lehre, The Bill oraz Zenek Kupatasa. To wyjątkowe wydarzenie obiecuje solidną porcję melodyjnego punk-rocka, nieokiełznanego pogo pod sceną i pozytywnych wibracji.

Morawiecki i Obajtek przyjadą do Białej Podlaskiej. Będą mówić o cudzoziemcach i Małaszewiczach

Morawiecki i Obajtek przyjadą do Białej Podlaskiej. Będą mówić o cudzoziemcach i Małaszewiczach

Były premier Mateusz Morawiecki (PiS) spotka się z mieszkańcami Białej Podlaskiej. Nie przyjedzie sam – towarzyszyć mu będzie Daniel Obajtek (PiS), były prezes Orlenu.

Lublin przebuduje Żłobek nr 9. Powstanie 180 nowych miejsc dla dzieci

Lublin przebuduje Żłobek nr 9. Powstanie 180 nowych miejsc dla dzieci

Miasto ogłosiło przetarg na modernizację placówki przy ul. Zelwerowicza. Inwestycja, dofinansowana kwotą 6,5 mln zł, pozwoli zwiększyć liczbę miejsc opieki do 390 i poprawić warunki dla dzieci oraz personelu.

Straż Graniczna odmówiła przyjęcia wniosku o azyl obywatelce Gwinei

Straż Graniczna odmówiła przyjęcia wniosku o azyl obywatelce Gwinei

Tylko jeden wniosek o udzieleniu ochrony międzynarodowej został odrzucony przez funkcjonariuszy straży granicznej po wejściu w życie przepisów.

Łada wygrała pierwszy mecz na wiosnę

Siedem goli Łady 1945 Biłgoraj, sześć Sygnału i komplet wyników Keeza IV ligi

Do trzech razy sztuka mogą powiedzieć kibice i piłkarze Łady 1945 Biłgoraj. Drużyna Marcina Zająca po dwóch remisach z rzędu wreszcie wywalczyła pełną pulę. W środę pokonała u siebie rezerwy Avii aż 7:0.

Bartosz Zmarzlik w piątek w Łodzi będzie głównym faworytem do zwycięstwa

MAXTO ITS Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi. Zmarzlik znów faworytem

W piątek wieczorem na łódzkiej Moto Arenie odbędzie się dwunasta edycja MAXTO ITS Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi imienia Zenona Plecha. W stawce znalazło się trzech żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin: Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera oraz Wiktor Przyjemski

rektor UM w Lublinie - prof. Wojciech Załuska
rozmowa

Poważne zarzuty w stronę Uniwersytetu Medycznego. Rektor: sprawa będzie mieć finał w sądzie

W lokalnych mediach pojawiły się zarzuty w stronę Uniwersytetu Medycznego i jego kierownictwa. Sprawa odbiła się szerokim echem. Postanowiliśmy zapytać rektora uczelni o to, jak odniesie się do oskarżeń.

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium