
PGE MKS FunFloor Lubin znowu był zmuszony do pościgu w drugiej połowie. Tym razem udało mu się to tylko po części, bo do zwycięstwa w meczu z MKS URBiS Gniezno potrzebna była seria rzutów karnych.

I to z pewnością jest porażka, bo różnica pomiędzy drużyna z Lublina i Lubina urosła do siedmiu punktów. A to oznacza, że tych strat nie da się odrobić w bezpośrednich spotkaniach. PGE MKS FunFloor marząc o mistrzostwie musi więc liczyć, że któryś zespół zdoła jeszcze „Miedziowym” odebrać punkty.
Inna sprawa, że dwa zdobyte w Gnieźnie "oczka" trzeba cenić wyjątkowo mocno. Gospodynie już w pierwszej połowie prowadziły różnicą pięć bramek, a po zmianie stron to było już nawet sześć goli. Cudowny zryw przyjezdnych sprawił jednak, że w 53 minucie na tablicy wyników pojawił się remis.
Co z tego, skoro w nerwowej końcówce bliżej zwycięstwa były przeciwniczki. One na 70 sekund przed końcową syreną powadziły 31:29. Lublinianki jednak doprowadziły do remisu, a decydujące trafienie równo z syreną wykonała Magda Więckowska. Rzuty karne natomiast lepiej wykonywał zawodniczki PGE MKS FunFloor i to one zgarnęły dwa punkty.
Bohaterką spotkania była wspomniana Magda Więckowska, która zdobyła 8 bramek. Magda Balsam z kolei na swoim koncie zapisała 5 trafień. U przeciwniczek wyróżniła się Malwina Hartman, która zdobyła 7 bramek.
MKS URBiS Gniezno - PGE MKS FunFloor Lublin 31:31 (15:12) (rzuty karne 3:4)
Gniezno: Hypka, Abramovic – Hartman 7, Cygan 6, Lipok 6, Łęgowska 5, Kuriata 3, Bartkowiak 2, Nurska 2, Świerżewska, Tanaś. Kary: 8 min.
FunFloor: Mamic, Wdowiak – M. Więckowska 8, Balsam 5, Posavec 4, Rosiak 4, Szynkaruk 3, Pietras 3, Andruszak 2, Planeta 1, D. Więckowska 1, Olek, Nieuwenweg, Pastuszka. Kary: 8 min.
Sędziowali: Mroczkowski i Patyk. Widzów: 1300.
