

W Nowym Sączu Podlasie po dwóch kwadransach prowadziło 2:0, ale przegrało z Sandecją 2:3. W sobotę obie ekipy rozegrały mecz rewanżowy. Gospodarze po 26 minutach znowu mieli w zapasie dwa gole i tym razem nie dali sobie odebrać zwycięstwa. Ostatecznie pokonali lidera tabeli 3:1.

Podopieczni Artura Renkowskiego drugi raz w starciu z liderem kapitalnie weszli w mecz. W 10 minucie wynik otworzył Michał Opalski. Kwadrans później sytuacja biało-zielonych była jeszcze lepsza. Damian Lepiarz podawał, a akcję pod bramką wykończył Maksym Horzhui.
Goście mieli swoje szanse, groźny tradycyjnie był Rafał Wolsztyński, a niezłą okazję zmarnował również Jakub Górski. Po 45 minutach górą było jednak Podlasie.
A tuż po godzinie gry chyba nikt nie miał już wątpliwości, że trzy punkty w sobotni wieczór zostaną w Białej Podlaskiej. Po akcji lewym skrzydłem Marcin Pigiel dobrze dograł pod bramkę, a Piotr Cichocki huknął na 3:0. Niewiele zabrakło, a kibice gospodarzy byliby świadkami pogromu. Niestety, w 66 minucie Lepiarz zmarnował rzut karny. Niedługo później sprawy się skomplikowały, ale tylko odrobinę.
W 79 minucie drugie „żółtko” obejrzał Tomasz Andrzejuk i wyleciał z boiska. W pierwszym meczu rozegranym w Nowym Sączu „czerwo” całkowicie zmieniło obraz gry. Tym razem czasu było mniej, a do odrobienia trzy gole, nie dwa. Co prawda Wolsztyński szybko trafił do siatki z rzutu wolnego jednak to wszystko, na co było stać podopiecznych Łukasza Mierzejewskiego.
Podlasie Biała Podlaska – Sandecja Nowy Sącz 3:1 (2:0)
Bramki: Opalski (10), Horzhui (26), Cichocki (62) – Wolsztyński (82).
Podlasie: Lipiec – Orzechowski, Podstolak, Avdieiev, Pigiel, Andrzejuk, Cichocki (73 Maluga), Opalski (77 Wnuk), Lepiarz (77 Kosieradzki), Horzhui (73 Wojczuk).
Sandecja: Polacek – Kowalik, Słaby, Rutkowski, Talar, Bryła (46 Pietraszkiewicz), Skałecki, Kołbon (64 Kwietniewski), Górski (46 Wilczyński), Kłos (46 Budziński), Wolsztyński.
Czerwona kartka: Andrzejuk (Podlasie, 79 min, za drugą żółtą).
