

Wielkopolski (fot. KS Azoty Puławy/facebook)
W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego Azoty Puławy zmierzą się na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią. Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.

Puławianie mogą mieć do siebie pretensje. Chodzi o minioną kolejkę. Azoty podejmowały Energa MMTS Kwidzyn i przegrały 30:38. Tym samym, nie skorzystały z szansy na awans do najlepszej ósemki Orlen Superligi.
Była ku temu bardzo dobra okazja, gdyż rywale do tej pozycji także przegrali swoje spotkania. Po serii rzutów karnych MKS Kalisz uległ COROTOP Gwardii Opole (2:4 w karnych, w meczu 24:24), a w regulaminowym czasie Zagłębie Lubin nie dało rady Chrobremu Głogów (27:35).
Takie wyniki sprawiły, że przed ostatnią kolejką spotkań sezonu zasadniczego kaliszanie mają na koncie 32 punkty, które dają im ósme miejsce, a „Miedziowi” z dorobkiem 31 „oczek” plasują się na dziewiątej pozycji. Z kolei puławianie, na których koncie jest 30 punktów, są na miejscu numer 10. A zatem, gdyby drużyna prowadzona przez Patryka Kuchczyńskiego zainkasowała w starciu z kwidzynianami komplet trzech punktów, na kolejkę przed końcem zajmowałaby ósme miejsce.
Gdyby taki scenariusz wydarzył się w miniony weekend, przed ostatnią serią gier los puławian byłby wyłącznie w ich rękach. Wystarczyłoby wygrać ostatni mecz w Ostrowie Wielkopolskim i nie martwić się o wyniki rywali. Takie rozstrzygnięcie jest już jednak niemożliwe.
Azoty nadal mają szansę na awans do najlepszej ósemki, jednak już nie wszystko zależy do nich. Warunkiem koniecznym jest wygrana. Mecz w Ostrowie odbędzie się już w piątek, o godzinie 18. Spotkania Zagłębia i Enega MKS Kalisz dopiero odpowiednio, w sobotę i w niedzielę. Z drugiej strony warto zadać sobie pytanie: dlaczego wszystkie mecze ostatniej kolejki decydującej o przyszłości, tak jak to jest w innych ligach i dyscyplinach, nie są rozgrywane jednego dnia i o tej samej porze?
Obie drużyny wystąpią na terenie przeciwnika. Zagłębie zagra z ekipą Energa MMTS Kwidzyn, a Energa MKS Kalisz ze Śląskiem. Z każdym z tych rywali konkurenci Azotów do wejścia do ósemki, będą faworytem i stać ich na przywiezienie wygranych. Jeśli zespoły z Kalisza i Lubina wygrają swoje mecze, to nawet zwycięstwo puławian w Ostrowie nie zapewni wejścia do ósemki.
Nie oznacza to, że Łukasz Gogola i spółka nie mają o co walczyć. Warto grać o zwycięstwo, aby podbudować morale zespołu, który z różnych powodów jest mocno okrojony pod względem kadrowym. Trzeba też pamiętać, że zdobyte w sezonie zasadniczym punkty będą ważne w drugiej części sezonu czyli ewentualnej walce o utrzymanie w grupie spadkowej (zespoły z lokat 9 do 14).
