W piątek, 24 marca w Narodowym Dniu Pamięci Polaków ratujących Żydów w Zamościu oficjalnie odsłonięto tablicę poświęconą Stefanowi Sendłakowi.
Jesienią zeszłego roku radni Zamościa niemal jednogłośnie zdecydowali o nazwaniu skweru przy ul. Partyzantów imieniem Stefana Sendłaka. Uchwała weszła w życie, a mimo tego ostatecznie teren podzielono na nowo i na jego części upamiętniono uczestników Powstania Zamojskiego.
Skwer przy ul. Partyzantów nadal, zgodnie z październikową decyzją Rady Miasta Zamość, nosi imię Stefana Sendłaka. A mogło być inaczej, bo na ostatnią sesję przygotowano projekt uchwały, by jego większa część upamiętniała Bohaterów Powstania Zamojskiego.
W październiku spory skwer przy ul. Partyzantów, jednej z głównych w Zamościu otrzymał imię Stefana Sendłaka. Ale jest możliwe, że teraz zostanie podzielony i jego większa część będzie upamiętniać Bohaterów Powstania Zamojskiego. Nie wszystkim się to podoba.
Urodził się w Zamościu i zrobił dla miasta wiele, ale jest tu niemal nieznany. Czy dojdzie do upamiętnienia postaci Stefana Sendłaka, działacza PPS i aktywnego członka „Żegoty”? Niedawno bezskutecznie zabiegał o to radny Lewicy, teraz z podobną propozycją występuje lubelski IPN.