

Przyjęcia pacjentów nie odbiegały od normy, a leczenie na kardiologii nie było ograniczone – Lubelski NFZ nie dopatrzył się nieprawidłowości szpitala w związku z pobytem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na oddziale kardiologii w lutym tego roku. Do Funduszu nie wpłynęły też skargi pacjentów.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński trafił pod koniec lutego do szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie na rutynowe, wcześniej zaplanowane badania. Z relacji „Gazety Wyborczej” wynika, że miał zostać przyjęty na kardiologię jako pacjent NN (tj. osoba o nieustalonej tożsamości) i zająć pojedynczą salę, która została odseparowana od pozostałej części placówki. Według ustaleń Onetu zamknięto dla niego pół oddziału.
Lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia zwrócił się pod koniec lutego tego roku do szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej o wyjaśnienia dotyczące organizacji pracy na oddziale kardiologii i o odniesienie się do doniesień medialnych w związku z hospitalizacją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. >>>Szczegóły w naszym tekście: Kaczyński w lubelskim szpitalu. NFZ chce wyjaśnień od dyrekcji.<<<
Jest już odpowiedź: – Z informacji, które otrzymaliśmy wynika, że ruch pacjentów (czyli przyjęcia i wypisy z oddziału) nie odbiegał od normy. Leczenie na oddziale kardiologii nie było ograniczone, a pacjenci mieli zapewnioną opiekę i mogli korzystać z przysługujących im praw, w tym do odwiedzin osób bliskich – przekazała w środę PAP Magdalena Musiatowicz z lubelskiego NFZ.
Do Funduszu nie wpłynęły też skargi pacjentów na leczenie w oddziale kardiologii w tym czasie ani na odmowę udzielenia świadczeń.
W lutym do sprawy odniósł się – w oświadczeniu – dyrektor placówki Piotr Matej, który zaprzeczył doniesieniom, że Kaczyński witany był przez niego w szpitalu kwiatami, bo – jak wyjaśnił – sam był wtedy hospitalizowany i przebywał na zwolnieniu lekarskim. Przyjęcie pacjenta jako NN nazwał nieporozumieniem, do którego doszło „najprawdopodobniej pod wpływem emocji ze strony personelu szpitala”. Dodał, że po przybyciu kierownika oddziału kardiologii „zostały niezwłocznie wprowadzone zmiany zgodne z obowiązującą procedurą”. Dyrektor dementował też doniesienia o zamknięciu połowy oddziału w związku z pobytem prezesa PiS. Podkreślił, że kardiologia „jak każdego dnia, funkcjonowała w sposób rutynowy” oraz wykonywano zaplanowane procedury i zabiegi.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie podlega samorządowi województwa lubelskiego, gdzie marszałkiem jest Jarosław Stawiarski z PiS.
