
Miesiąc potrwa remont oddziałów ginekologicznych szpitala im. Jana Bożego. Zaczną się za kilka dni. Szpital nie miał wyjścia: gdyby nie zabrał się za remont, oddziały zamknąłby sanepid.

Pieniądze na remont są, bo samorząd województwa wygospodarował półtora miliona zł. - Musimy zrobić projekt modernizacji całego budynku, lub przynajmniej dwóch kondygnacji - mówi Tomasz Leonkiewicz, zastępca dyrektora szpitala do spraw lecznictwa. - Resztę pieniędzy przeznaczymy na remont położnictwa i porodówki.
Oddział musi być wyremontowany do końca kwietnia. Na czas prac, które rozpoczną się w ciągu kliku najbliższych dni oddział będzie wyłączony z użytkowania. Pacjentki i dzieci trafią do sal na innych oddziałach. Oprócz położnictwa remontu wymaga oddział noworodków, dyrekcja zamierza go robić w następnej kolejności.
Szpital musi uporać się z remontami do końca 2012 roku. Wtedy to wchodzą w życie unijne przepisy nakazujące szpitalom przeprowadzenie modernizacji według odpowiednich wytycznych. Jak do tej pory żaden z naszych szpitali takich kryteriów nie spełnia.