Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Puławy

29 listopada 2017 r.
12:02

Sprawdzić, a nie zabrać. „Puławianie” o pieniądzach na Dom Chemika

Dom Chemika
Dom Chemika (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

W „Dzienniku Wschodnim” ukazał się artykuł autorstwa Pana Radosława Szczęcha dotyczący złożonej przez nasze stowarzyszenie skargi do Komisji Europejskiej. Niniejszym chcielibyśmy się ustosunkować do tez w nim zawartych.

Aktualizacja artykułu: 29 listopada 2017 r. 14:29
AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Polemika z artykułem: „Puławianie” chcą odebrać miastu 14 milionów złotych

Po przeczytaniu tytułu artykułu - „Puławianie” chcą odebrać miastu 14 milionów złotych” w zasadzie można zakończyć jego lekturę. W polskich realiach społecznych zwrot „chcą odebrać” wywołuje jednoznacznie negatywne skojarzenie. Jeżeli chcą odebrać to znaczy zabrać coś co się należy. Jeżeli dorzucimy to tego informację, że chodzi o 14 milionów i wskażemy „winowajcę” już w samym tytule, to autor uzyskuje gotową tezę, do której w dalszej kolejności dopisze fakty.

A więc wyjaśnijmy. Tak, Stowarzyszenie złożyło skargę do Komisji Europejskiej dotyczącą przyznania funduszy europejskich na sfinansowanie części przebudowy Domu Chemika. Skargę, bo taka jest jedyna formalna możliwość uzyskania wyjaśnień, za to dostępna dla każdego mieszkańca kraju członkowskiego Unii Europejskiej. Informacyjnie tylko pragniemy wskazać, iż skargę do Komisji Europejskiej dotyczącą naruszenia prawa unijnego może złożyć każdy obywatel albo organizacja z kraju członkowskiego Unii Europejskiej. Stosowny formularz znajduje się na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Chcemy sprawdzić legalność działań puławskiego samorządu w związku z uzyskaniem dofinansowania na przebudowę Domu Chemika. Sprawdzić, a nie zabrać. Przecież, jeżeli wszystko odbyło się zgodnie z prawem to po zbadaniu sprawy skarga zostanie oddalona. A jeżeli tak nie jest - to czy jest to wina Stowarzyszenia czy urzędników składających wniosek? Dowiedzmy się, czy fundusze się należały, czy nie.

Prowadzimy działalność w sposób transparentny i wszelkie aktywności prezentujemy na naszym otwartym profilu na portalu społecznościowym Facebook. Podejmując decyzję o złożeniu skargi, braliśmy pod uwagę fakt że może na nas spaść w związku z tym fala krytyki, braku zrozumienia i zwyczajnej niechęci do podejmowanych działań. Nie sądziliśmy jednak, że w pierwszej kolejności będziemy borykali się z całkowitym przeinaczeniem działań i intencji przez autora artykułu.

Stąd bierze się konieczność podjęcia polemiki z jego tezami.

Autor cytuje wprawdzie zamieszczoną na naszym profilu wypowiedź, że kwestionujemy fakt przyznania finansowania dla przebudowy Domu Chemika oraz motywy, którymi kierowała się instytucja decydujących o przydziale środków unijnych, ale niestety nie pokusił się już o przedstawienie konkretnych zarzutów naruszenia prawa unijnego, które podnieśliśmy. A te wydają się nam dosyć istotne. Pierwszy zarzut związany jest z przyznaniem finansowania na przebudowę Domu Chemika w ramach zadania unijnego obejmującego „Ochronę Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego”. Dziwi nas fakt uzyskania finansowania z tego tytułu, przy założeniu tak daleko posuniętej destrukcji istniejącego budynku. Od dawna podnosiliśmy że budynek ma wartość historyczną, co zostało niedawno potwierdzone opinią Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Jak w tym świetle wyglądać ma realizacja wskazanego wyżej zadania polegającego na ochronie dziedzictwa kulturowego?

Drugi nasz zarzut odnosi się do postępowania instytucji, która zdecydowała o przyznaniu finansowania. Zgodnie z prawem unijnym instytucja ta (w tym przypadku zarząd województwa lubelskiego) ma obowiązek zapewnić aby inwestycje na które przydzielane jest finansowanie realizowały zadania w ramach których są finansowane. Tymczasem, w publicznej wypowiedzi członek zarządu województwa wprost stwierdził ze słyszał o głosach podnoszących wartości historyczne Domu Chemika ale trzeba iść z duchem z czasu. W świetle tej wypowiedzi mamy zasadnicze wątpliwości czy wniosek o dofinansowanie przebudowy Domu Chemika został oceniony prawidłowo.

Z dalszej części artykułu dowiemy się, że, zdaniem stowarzyszenia, przebudowa doprowadzi do usunięcia materiałów używanych w latach 80-tych. Wydaje nam się, że taką tezę autor tekstu wysnuł z następującego zdania w języku angielskim zawartego w skardze: „According to the plans all valuble interior design will be removed and replaced with modern standard materials”. Zgodnie z naszą znajomością języka angielskiego zdanie to oznacza „Zgodnie z planami, cały wartościowy wystrój wnętrza zostanie usunięty i zastąpiony przez współczesne standardowe materiały”. Naprawdę nie wiemy w jaki sposób autor artykułu doszedł do wniosku, że skarżymy się na usunięcie materiałów używanych w latach 80-tych.

Dodajmy, że autor artykułu nigdy nie kontaktował się w kwestiach w nim poruszanych z przedstawicielem naszego stowarzyszenia.

Dwa ostatnie akapity zawierają zestawienie, które zmusza nas do zadania pytania o intencje i rzetelność przekazu. W pierwszym z nich znajdziemy wypowiedź przedstawiciela puławskiego urzędu miasta, z której wynika, że puławscy urzędnicy chcą powstania nowoczesnego i funkcjonalnego ośrodka kultury. Z drugiego akapitu dowiemy się, że nasze stowarzyszenie chce aby Dom Chemika pełnił funkcję zabytku. Wniosek dla przeciętnego czytelnika może być tylko jeden. Urząd Miasta chce zapewnić mieszkańcom Puław nowoczesny i funkcjonalny ośrodek kultury a nasze stowarzyszenie chce zachować budynek w obecnej formie jako modernistyczny zabytek, bez funkcji użytkowych. Nic bardziej mylnego. Nigdy nie sprzeciwialiśmy się remontowi Domu Chemika jako takiemu, widzimy jego konieczność. Od ponad dwóch lat postulujemy tylko aby remont został przeprowadzony z poszanowaniem wartości architektonicznych i historycznych Domu Chemika, (potwierdzonych niedawną opinia Narodowego Instytutu Dziedzictwa). W rezultacie takiego remontu powstałby obiekt nowoczesny i funkcjonalny, zachowujący jednoczenie najcenniejsze elementy architektury i wystroju wnętrz poprzednika. I taki jest powód naszych działań. Zabieranie: 14 milionów miastu to chwytliwy temat. Szkoda, że na chwytliwości się skończyło.

Szymon Karczewski

Przedstawiciel Stowarzyszenia „Puławianie”

 

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

 

Od autora tekstu „Puławianie” chcą odebrać miastu 14 milionów złotych

Po pierwsze, tytuł "Puławianie" chcą odebrać miastu 14 milionów złotych" jest zgodny z prawdą i wbrew temu, co usiłuje zarzucić mu przewodniczący tego stowarzyszenia, niczego ponad to, co w istocie oznacza, nie sugeruje.

Przypominam. W piątek, 17 listopada, władze Puław podpisują umowę z Urzędem Marszałkowskim na dofinansowanie przebudowy Domu Chemika. Jej wysokość wynosi ok. 14,6 mln złotych. Dwa dni później, w niedzielę, Szymon Karczewski, w imieniu stowarzyszenia "Puławianie" składa przez internet skargę do Komisji Europejskiej tłumacząc to działanie opublikowanym w sieci wpisem. Oto jego fragment:

"Naszym zdaniem przyznanie finansowania na dewastację Domu Chemika w ramach tego zadania stanowi naruszenie prawa Unii Europejskiej. (...) W związku z tym złożyliśmy formalną skargę do KE, w której kwestionujemy fakt przyznania finansowania na jego przebudowę oraz motywy, którymi kierowała się instytucja decydująca o przydziale funduszy na tę inwestycję".

Nazywając więc rzeczy po imieniu, "Puławianie" liczą na odebranie (bo już przyznanej przecież) dotacji dla Puław, w związku z podejrzeniem o naruszenie prawa przy jej przyznaniu właśnie. I nawet jeśli Szymon Karczewski będzie rozkładał na czynniki pierwsze każdy wyraz w tytule "Puławianie chcą odebrać miastu 14 mln zł" doszukując się w nim negatywnych skojarzeń, czy zacznie pseudosocjologiczne rozważania dotyczące tego, co "w polskich realiach społecznych" oznacza słowo "odebrać", to istota rzeczy pozostaje nadal w tym samym miejscu.

Tą istotą nie jest, wbrew najnowszym tłumaczeniom pana Karczewskiego, chęć weryfikacji procedury przyznania pieniędzy dla zdobycia pewności, że ta została przeprowadzona zgodnie z prawem. Tłumacząc złożenie skargi polemizujacy z moim artykułem "Puławianin" sam przyznał, że jego zdaniem prawo to zostało naruszone. Innymi słowy - stowarzenie oczekuje nie tyle, potwierdzenia legalności przyznania dotacji, ile potwierdzenia, że była ona nielegalna i należy ją wycofać.

Po drugie. Jako autor artykułu nie polemizowałem z prawem do składania skargi. Wręcz przeciwnie, użyłem nawet wypowiedzi rzecznika Urzędu Marszałkowskiego, która to prawo do skarżenia potwierdziła. To oczywiste, że każdy obywatel ma prawo taką skargę złożyć. Ma również prawo (chociaż wydaje się, że nie wszyscy z niego korzystają) do zastanowienia się nad tym, z jaką reakcją społeczną spotka się działanie tego typu. Na szczęście "Puławianie" jak przyznaje pan Karczewski, sami brali pod uwagę, że może na nich spaść "fala krytyki, braku zrozumienia i niechęci".

Co do zarzutu o brak przedstawienia argumentów świadczących o naruszeniu prawa - to zapytam, a gdzie są te argumenty? Stowarzyszenie nie podważało wniosku złożonego do Urzędu Marszałkowskiego, kiedy ten był składany. Nie pamiętam również, żeby pan Karczewski wysuwał jakieś konkretne uwagi w kierunku sposobu, czy mechanizmu aplikowania o środki.

Teraz w swojej tzw. polemice stara się wyjaśnić, że chodzi o tytuł zadania mówiący o ochronie dziedzictwa kulturowego. Ten, jak rozumiem, jego zdaniem, nie pasuje do inwestycji. W porządku. Być może unijni urzędnicy również dostrzegą ten przykład "naruszenia prawa". Z kolei to, w jaki sposób lakoniczna wypowiedź wicemarszałka przy okazji podpisania umowy pomiędzy dwoma stronami może być brana jako dowód na łamanie prawa unijnego, zostawię bez komentarza.

I na koniec ciekawe zdanie. "Naprawdę nie wiemy, w jaki sposób autor artykułu doszedł do wniosku, że skarżymy się na usunięcie materiałów używanych w latach 80-tych". Doprawdy? Czyżby "Puławianie" zapałali miłością do współczesnych matariałów, porzucając swoją mantrę o wyższości tych z lat PRL-u (czyli m.in. z lat 80-tych, w których to właśnie DCH został zbudowany)? Rozumiem, że było to przejęzyczenie.

Po trzecie. Odniosę się jeszcze do zarzutu o sformułowanie "funkcja modernistycznego zabytku", które to zdaniem "Puławian" jest krzywdzące. Otóż nie kto inny, jak to stowarzyszenie złożyło wniosek do konserwatora o wpisanie DCH na listę zabytków, a podstawą do tego ma być jego modernistyczna architektura. Stąd funkcja zabytku - co rzecz jasna, nie przekreślałoby możliwości jego remontu, ale też po pierwsze - nie ułatwiałoby tego zadania. Po drugie - oznaczałoby to de facto: porzucenie aktualnej koncepcji jego przebudowy, rezygnację z unijnej dotacji, rezygnację z całej, zebranej dokumentacji, rozwiązanie umowy z wykonawcą, narażenie się na karę finansową za zerwanie tej umowy i rozpoczęcie całej procedury od zera. Oznaczałoby to, że przebudowa Domu Chemika, mimo poparcia ze strony mieszkańców, radnych, władz miejskich i wojewódzkich - stanęłaby pod znakiem zapytania. Czy nie o to Wam chodzi, drodzy "Puławianie"?

Radosław Szczęch

Pozostałe informacje

Zatrzymany Gruzin w drodze do aresztu

Lubelscy „łowcy głów” namierzyli go w Zakopanem

Lubelscy „łowcy głów” i poszukiwacze z IV komisariatu w Lublinie zatrzymali 55-letniego obywatela Gruzji, który poszukiwany był m.in. listem gończym. Mężczyzna łącznie do odbycia ma karę prawie roku pozbawienia wolności. Poszukiwany był za jazdę w stanie nietrzeźwości i przywłaszczenie samochodu marki volkswagen transporter. Wpadł w Zakopanem.

Mieszkańcy nie mogą doczekać się wdychania solanki

Mieszkańcy nie mogą doczekać się wdychania solanki

Mieszkańcy nie mogą doczekać się otwarcia sezonu w tężni solankowej. Instalacja stanęła w maju ubiegłego roku nad Krzną, ale póki co jest obklejona taśmą.

Mecz Śląsk – Motor. Poczuj gorącą atmosferę na trybunach
galeria

Mecz Śląsk – Motor. Poczuj gorącą atmosferę na trybunach

Wprawdzie emocje po wczorajszym meczu we Wrocławiu już opadły, ale wciąż kibice czują gorącą atmosferę z trybun. Zobaczmy, jak obie drużyny były dopingowane.

Efekt sobotniego sprzątania
Józefów nad Wisłą

To jest ekologia! Mimo chłodu posprzątali brzegi Wyżnicy

Mimo przenikliwego chłodu nikt nie spóźnił się wczoraj na zbiórkę nad rzeczka Wyżnicą przepływającą przez gminę Józefów nad Wisłą. W sobotni poranek dzieci, młodzież i dorośli w ramach „Operacji Czysta Rzeka” posprzątali brzegi tej rzeczki.

Tak się bawi Lublin w Helium Club
foto
galeria

Tak się bawi Lublin w Helium Club

Jeśli nie było Was na imprezie "Back to the Past" w klubie Heliume, to… cóż, żałujcie, że przegapiliście prawdziwe szaleństwo. Na szczęście mamy dla Was fotogalerię, która udowodni, że taniec, błysk fleszy i dobra zabawa to w Helium Club absolutna norma. Zobaczcie, kto rządził na parkiecie i jak się bawił Lublin.

Nowa tężnia przy Szkole Podstawowej nr 11 im. H. Sienkiewicza w Puławach na osiedlu Niwa czeka na pierwsze uruchomienie. To jeden ze zwycięskich projektów budżetu obywatelskiego

Starsza tężnia już działa, na nową zaczekają dłużej

W tym roku po raz pierwszy uruchomiona zostanie nowa tężnia solankowa na osiedlu Niwa w Puławach. To efekt budżetu obywatelskiego, w którym inwestycję tę poparło 837 osób. Starsza tężnia, ta przy ul. Polnej wznowiła pracę 1 kwietnia.

Tajemnicza historia kradzieży ikony z bialskiego muzeum

Tajemnicza historia kradzieży ikony z bialskiego muzeum

Tajemnicza historia kradzieży ikony z Muzeum Południowego Podlasia. Najpierw ktoś ją ukradł w 2016 roku. A w 2021 roku anonimowy nadawca odesłał ją do bialskiej placówki.

Julia Szeremeta ma za sobą dobry występ w Brazylii

Julia Szeremeta zajęła drugie miejsce w turnieju Pucharu Świata w brazylijskim Foz de Igacu

Dla pieściarki Paco Lublin to był bardzo wymagający tydzień, ponieważ w Brazylii stoczyła trzy walki. Dwie z nich odbyły się w odstępie 24 godzin, co na pewno było dla wicemistrzyni olimpijskiej sporym wyzwaniem. Warto jednak podkreślić, że w każdym z pojedynków zaprezentowała równą i wysoką formę.

Trener Motoru Mateusz Stolarski szanuje punkt zdobyty we Wrocławiu, ale nie był do końca zadowolony z wyniku

Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Szacunek dla kibiców, po to się pracuje, żeby grać takie mecze

Motor w sobotni wieczór zremisował we Wrocławiu ze Śląskiem 1:1. Obie drużyny po końcowym gwizdku odczuwały niedosyt. Co na konferencji prasowej mówili trenerzy?

Zima wróciła

Zima kontratakuje. Drogi mogą być śliskie

Polska jest pod wpływem klina wyżu z centrami nad Morzem Norweskim i Morzem Północnym, jedynie początkowo krańce południowo-wschodnie pozostaną jeszcze w zasięgu frontu związanego z niżem znad Ukrainy. Z północy napływa zimne powietrze arktyczne.

Dziś rano poderwani nasze myśliwce

Poderwano samoloty, bo Rosjanie atakują Ukrainę

W związku z intensywną aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się między innymi na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej - poinformowało w niedzielę nad ranem Dowództwo Operacyjne RSZ.

Widmo spadku coraz poważniej zaczyna zagrażać Wiśle Puławy

Widmo spadku coraz poważniej zaczyna zagrażać Wiśle Puławy

Nie o takim wyniku marzyli kibice Wisły Puławy przeciwko GKS Jastrzębie. W starciu dwóch ekip walczących o utrzymanie w sobotę górą byli goście. Podopieczni trenera Macieja Tokarczyka przegrali aż 1:4 i znaleźli się w strefie spadkowej

Giełda w Nowym Jorku straciła 6,4 bln dolarów w dwa dni

Giełda w Nowym Jorku straciła 6,4 bln dolarów w dwa dni

To był najgorszy dzień na giełdzie od czasu pandemii. Indeks Dow Jones stracił w piątek ponad 2 tys. punktów, co w porównaniu z czwartkowymi spadkami oznacza, że nowojorska giełda straciła rekordowe 6,4 biliona dolarów w ciągu dwóch dni – donosi „Wall Street Journal”. To wynik zapowiedzianych przez Trumpa ceł oraz chińskiej zapowiedzi ceł odwetowych.

Naukowcy z Lublina chcą przewidywać awarie sieci energetycznych
WYSOKIE NAPIĘCIE

Naukowcy z Lublina chcą przewidywać awarie sieci energetycznych

Przerw w dostawie energii elektrycznej może być znacznie mniej, bo awarie będzie można przewidywać. Może być też bardziej ekologicznie i z myślą o środowisku – naukowcy Politechniki Lubelskiej tworzą Laboratorium Inteligentnych Systemów Diagnostycznych w Inżynierii Wysokonapięciowej – LabTech.

KMP Biała Podlaska

Było zgłoszenie o jednym, ale saperzy znaleźli jeszcze dwa

Granaty moździerzowe z czasów II wojny światowej znaleziono podczas prac ziemnych przy ul. Janowskiej w Białej Podlaskiej.

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium