

W Kraśniku znowu długo zanosiło się na niespodziankę. W trzecim meczu rundy wiosennej Stal po raz trzeci przegrywała do przerwy. Tym razem 0:1 u siebie z Hetmanem Zamość. Gospodarze długo nie mogli wyrównać, ale w ostatnim kwadransie jednak ta sztuka im się udała. A później poszło już z górki i niebiesko-żółci pokonali rywali 3:1.

W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, ale za to piękna. W 36 minucie świetnie z rzutu wolnego uderzył Dominik Skiba. Zawodnik sprowadzony w zimie ze Startu Krasnystaw huknął z około 25 metrów tuż przy słupku. Do przerwy zostało 0:1 i w Kraśniku znowu zanosiło się na niespodziankę. Znowu, bo przecież kilka dni temu Damian Pietroń i spółka niespodziewanie przegrali z rezerwami Górnika Łęczna 1:2.
Po zmianie stron długo utrzymywało się skromne prowadzenie Hetmana. Dopiero w 75 minucie gospodarzom udało się doprowadzić do wyrównania. I trzeba przyznać, że mieli mnóstwo szczęścia. Po kiepskiej wrzutce w pole karne, która przeszła tylko jednoosobowy mur, piłkę powinien wybić Krystian Wołoch. Źle w nią jednak trafił, dzięki temu rywale mieli szansę na strzał, a nawet na kilka.
Pierwszy w wykonaniu Adama Nowaka został zablokowany, drugi Karola Kality też, aż w końcu Kamil Duda trafił w Marcela Myszkę, który zagrał ręką. Sędzia nie miał wątpliwości, że Stali należał się rzut karny. Doskonałej okazji nie zmarnował Rafał Król, co oznaczało, że kraśniczanie mają jeszcze sporo czasu, żeby przechylić szalę na swoją stronę.
Było jasne, że przyjezdni mają przed sobą trudną końcówkę spotkania. Drużyna Roberta Wieczerzaka długo nie utrzymała korzystnego wyniku. Już w 79 minucie po centrze z rzutu rożnego błąd popełnił Patryk Dobromilski, który nie trafił w futbolówkę. Dopadł do niej Denis Demianenko i z najbliższej odległości wpakował do siatki. Kropkę nad i, w 89 minucie postawił Ernest Skrzyński, który wykończył kontrę wyprowadzoną przez Karola Kalitę.
Dzięki wygranej Stal odskoczyła od Lublinianki na cztery punkty. Drużyna z Wieniawy w środę nie grała jednak meczu, bo w terminarzu akurat wypadła jej pauza. W niedzielę drużyna trenera Rafała Kabasy pojedzie do Krasnegostawu. Lublinianka zagra na wyjeździe z Huraganem Międzyrzec Podlaski, a Hetman podejmie Motor II.
Stal Kraśnik – Hetman Zamość 3:1 (0:1)
Bramki: Król (75-z karnego), Demianenko (79), Skrzyński (89) - Skiba (36).
Stal: Wójcicki – Duda, Pietroń, Gajewski, Bednarczyk (55 Wawryszczuk), Wyjadłowski, R. Król, Pacek (57 Wlizło), Bartoś (70 Skrzyński), Majewski (70 Nowak), Jędrasik (57 Demianenko).
Hetman: P. Dobromilski – Myszka, Serdiuk, D. Dobromilski, Wołoch, Bryk (64 Miedźwiedź), Chodacki, Tomasiak, Baran (85 Ibanez), Gierała (85 Vistovski), Skiba.
