Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Piłka nożna

26 marca 2015 r.
8:00
Edytuj ten wpis

Mariusz Pawelec (Śląsk Wrocław): Chcemy bić się o mistrzostwo

Autor: Zdjęcie autora Artur Ogórek

ROZMOWA Z Mariuszem Pawelcem, piłkarzem Śląska Wrocław

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Wychowanek Górnika Łęczna, w barwach którego zadebiutował w ekstraklasie w wieku 18 lat. Od tamtej pory rozegrał w najwyższej klasie ponad 200 spotkań. Ze Śląskiem Wrocław zdobył mistrzostwo Polski, Superpuchar i Puchar Ligi. W ostatniej kolejce znowu wystąpił na łęczyńskim stadionie. Po raz pierwszy od kiedy odszedł z Górnika.

• Czujesz się jeszcze łęcznianinem?

– Oczywiście, tutaj się wychowałem i tutaj mieszka moja cała rodzina. W każdy urlop czy święta najpierw ruszam do Łęcznej, a dopiero potem myślę o wyjeździe na wczasy. Nawet moja żona się z tego śmieje. Czerwiec i grudzień to obowiązkowe wizyty, ale w tym roku przyjadę też w październiku, na ślubie brata Jarka.

• Po meczu jednak od razu pojechałeś do Wrocławia, choć dostaliście kilka dni wolnego.
– Żona, która jest w ciąży i synek Filip zostali we Wrocławiu, dlatego chciałem jak najszybciej do nich wrócić. Szkoda, że nie ma już lotów do Świdnika, bo wtedy byłoby znacznie prościej.

• To był dopiero twój pierwszy mecz w Łęcznej, od kiedy opuściłeś Górnika...

– To już 8 lat odkąd przeniosłem się do Śląska. Ale w piątek bardzo fajnie się czułem, jak u siebie w domu. Cieszyłem się tego powrotu, to była duża dawka emocji. Kiedy wszedłem na obiekt, wszędzie były znajome twarze – pracownicy klubu, ko-ledzy z drużyny…

• …i jeszcze więcej na trybunach.

– Przyszli rodzice, brat, teściowie, sąsiedzi, koledzy, dlatego chciałem pokazać się z jak najlepszej strony, że gram w bardzo dobrym zespole, który prezentuje dobry i widowiskowy futbol. Ludzie pamiętają o mnie w Łęcznej, bo już podczas rozgrzewki z trybun usłyszałem wiele ciepłych słów i pozdrowień.

• Zagrasz jeszcze kiedyś w Górniku Łęczna?

– Życie pisze różne scenariusze i kto wie, jak to się potoczy. Lepiej nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Górnik jest klubem, który mnie ukształtował, to w nim wszedłem w poważny futbol. Kiedy dotknęła nas degradacja nie rozwiązałem kon-traktu z winy klubu jak inni zawodnicy. Chciałem, żeby przeżywający kłopoty Górnik zarobił na mnie jakieś pieniądze. Wy-chowałem się tutaj i zależało mi na godnym rozstaniu. Ale teraz mieszkam we Wrocławiu, mój syn urodził się w tym mieście. Przejście do Śląska było jedną z lepszych decyzji w moim życiu. To wielki klubu, któremu oddałem serce.

• Wielki klub jeszcze nie wygrał na wiosnę. Odejście Sebastiana Mili odbiło się aż tak bardzo?

– Na pewno brakuje nam Sebastian, to reprezentant Polski, którego chciałby każdy klub w naszym kraju. Po prostu musimy przestawić się. Prezentujemy ofensywny futbol, gramy do przodu i cały czas wierzymy w siebie. Taki mamy styl i zasługujemy na zwycięstwa. One w końcu przyjdą, bo jesteśmy silni i ambitni.

• Dobrze też rozpracowaliście Górnika, gospodarze mieli duże problemy z „rozwinięciem skrzydeł”.

– Dla nas był to trudny mecz, bo Górnik jest niewygodnym przeciwnikiem, zwłaszcza u siebie. Ma mocnych i bardzo dobrych piłkarzy. My jednak przede wszystkim chcemy grać nowocześnie, utrzymywać się przy piłce.

• Łęczyńscy kibice zapamiętali cię jako młodego piłkarza, teraz widać twoją dojrzałość na boisku i poza nim. Po ostatnim gwizdku wsparłeś Jakuba Wrąbla, który popełnił koszmarny błąd, kosztujący was dwa punkty?

– Znam Kubę i jaki ma charakter, jest podobny do mojego. To skromny i ambitny zawodnik, któremu wróżę dużą karierę. W jego wieku też popełniałem proste błędy i to na nich trzeba się uczyć. Otrzymał wsparcie od nas wszystkich. Nikt go nie zostawił, bo nikt nie jest nieomylny. Głowa do góry i klata do przodu.

• Nie zaskakują cię wyniki w rundzie wiosennej?

– Trudno cokolwiek przewidzieć, bo każdy może wygrać z każdym. Drużyny z dołu tabeli ruszyły z kopyta. My w ubiegłym sezonie też broniliśmy się przed spadkiem i wiem pod jaką presją trzeba wtedy grać . Nie można na moment się zawahać, że coś może się nie udać. Na szczęście cel zrealizowaliśmy bez problemów.

• Jakie scenariusze zakładasz przed Śląskiem i Górnikiem Łęczna.

– Dobrą grę chcemy przekładać na pełną pulę i szybko zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce. Mamy wysokie aspira-cje i chcemy bić się o mistrzostwo Polski. W tym roku trzy razy graliśmy z Legią i nie byliśmy od niej w niczym gorsi. Trener Tadeusz Pawłowski jest pozytywnie nastawiony i taką przekazuje nam energię. Górnikowi życzę miejsca w górnej części tabeli i wiem, że jest to realne.

Pozostałe informacje

Julia Szeremeta odniosła w Brazylii już dwa zwycięstwa

Julia Szeremeta pewnie pokonała Ulzhan Sarsenbek i zameldowała się w finale Pucharu Świata w brazylijskim Foz de Igacu

19-letnia Kazaszka nie ma ostatnio najlepszej passy, bo zdecydowanie częściej przegrywa niż wygrywa. W dodatku te porażki zostały poniesione w rywalizacji z dość przeciętnymi przeciwniczkami. W piątek też przegrała, chociaż tym razem została pobita przez wybitną zawodniczkę, Julię Szeremetę.

Bartosz Zmarzlik (na pierwszym planie) w piątek zajął najmniej lubiane przez sportowców czwarte miejsce

MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha: Kubera o włos od zwycięstwa, Zmarzlik poza podium

Dwóch żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin dotarło w piątek do finału MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha, ale ani Dominik Kubera, ani Bartosz Zmarzlik nie zostali zwycięzcami imprezy. Najlepszy dzięki fenomenalnemu występowi w finale okazał się Michael Jepsen Jensen

Magda Więckowska zdobyła w Gnieźnie 8 bramek

PGE MKS FunFloor do wygranej w Gnieźnie potrzebował rzutów karnych

PGE MKS FunFloor Lubin znowu był zmuszony do pościgu w drugiej połowie. Tym razem udało mu się to tylko po części, bo do zwycięstwa w meczu z MKS URBiS Gniezno potrzebna była seria rzutów karnych.

Bartłomiej Korbecki zdobył w piątek dwa gole

Chełmianka na piątkę w derbach z Lewartem

Derby pomiędzy Chełmianką, a Lewartem zakończyły się zgodnie z planem. Drużyna Grzegorza Bonina rozbiła u siebie rywali aż 5:1. To pierwsza, domowa wygrana biało-zielonych w tym roku.

Jakub Bednarczyk strzelił w piątek w Legnicy fenomenalnego gola

Górnik Łęczna wygrywa na wyjeździe z Miedzią Legnica. Wspaniały gol Jakuba Bednarczyka

Jak nie szło to nie szło, ale teraz Górnik Łęczna nabiera rozpędu. W piątek zielono-czarni odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo w Legnicy nad tamtejszą Miedzią. Dla podopiecznych trenera Pavola Stano była to pierwsza wyjazdowa wygrana w tym roku, a zarazem druga z rzędu

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa
galeria

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa

Uczestnicy modlili się o trzeźwość i uwolnienie z nałogów. Chętni złożyli również deklarację abstynencji w intencji osoby uzależnionej.

Zacięty mecz w Sopocie zakończył się wygraną PGE Startu Lublin
film

Wielkie emocje w Sopocie. PGE Start Lublin wygrał z mistrzem Polski

Świetne widowisko w Sopocie. Tamtejszy Trefl walczył do końca, aby odwrócić losy mecz z PGE Startem. Lublinianie do przerwy prowadzili aż 61:38. Po szalonej pogoni rywali, do ostatnich sekund musieli jednak drżeć o wynik. Ostatecznie pokonali jednak mistrza Polski 88:87.

Zdjęcie ilustracyjne

62-latek, który zaatakował ratownika medycznego, stanie przed sądem

Do trzech lat więzienia grozi mężczyźnie, który naruszył nietykalność ratownika na oddziale ratunkowym szpitala w Janowie Lubelskim. Do sądu trafił akt oskarżenia.

Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36

Azoty Puławy gorsze od REBUD KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski

W meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36. Taki wynik przesądził o tym, że puławianie w drugiej części sezonu rywalizować będą w grupie spadkowej

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

182 projekty, a w tym dzielnicowe rozwiązania i większe inicjatywy – tak prezentują się wnioski do Budżetu Obywatelskiego na 2026 rok. „To odpowiedź na aktualne potrzeby lokalnej społeczności” – twierdzą władze miasta.

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień
ZDJĘCIA
galeria

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień

Podczas wojny to oni niosą pierwszą pomoc medyczną, od której często zależy ludzkie życie. Dziś lekarze, pielęgniarze i ratownicy, którzy łączą obowiązki medyczne ze służbą wojskową, obchodzą swoje święto.

Piłkarze Podlasia mają czego żałować po piątkowym meczu z Wiślanami

Przewrotka za trzy punkty. Podlasie przegrało z Wiślanami

Po takim meczu piłkarze Podlasia długo będą pluli sobie w brody. Bialczanie w drugiej połowie spotkania z Wiślanami Skawina zmarnowali: rzut karny i nie „setkę”, a „dwusetkę”. Jak to w piłce bywa rywale w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięskiego gola.

Marta Wcisło przy puławskim Orliku. Za otwarcie tego boiska wbrew orzeczeniu sądu karę aresztu ma ponieść prezydent Puław
Puławy

Wcisło o zamknietym boisku i areszcie dla Maja: to wina PiS-u

Podczas konferencji prasowej zwołanej przy boisku sportowym Orlik w Puławach europosłanka Platformy Obywatelskiej wyraziła zrozumienie dla kontrowersyjnej decyzji sądu, a winą za zamknięcie obiektu i areszt dla prezydenta Puław obarczyła Prawo i Sprawiedliwość.

Wisła Puławy w sobotę rozegra kolejny bardzo ważny mecz

Przed Wisłą Puławy kolejny ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w Betclic II Lidze

Po porażce w Bielsku-Białej Wisła Puławy wraca na swój stadion. W sobotę o godzinie 15 podopieczni trenera Macieja Tokarczyka zagrają z GKS Jastrzębie i będzie to dla nich kolejny kluczowy mecz w kontekście walki o utrzymanie

Trwa budowa brakującego fragmentu ścieżki

Przez lata ścieżki miasta i gminy nie mogły się połączyć. W końcu powstaje brakujący odcinek

Dobra wiadomość dla rowerzystów. Trwa budowa wyczekiwanego fragmentu ścieżki rowerowej w Sławacinku Starym, który połączy szlaki miasta i gminy.

PKO BP EKSTRAKLASA
26. KOLEJKA

Wyniki:

Motor Lublin - Stal Mielec 4-1
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 3-1
GKS Katowice - Górnik Zabrze 2-1
Piast Gliwice - Widzew Łódź 0-2
Korona Kielce - Radomiak Radom 1-3
Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa 0-2
Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 0-0
Cracovia - Puszcza Niepołomice 3-1
Lechia - Jagiellonia 1-0

Tabela:

1. Raków 26 55 39-16
2. Jagiellonia 26 51 47-31
3. Lech 26 50 48-24
4. Pogoń 26 44 41-28
5. Legia 26 41 48-35
6. Cracovia 26 41 47-40
7. Górnik 26 40 37-31
8. Motor 26 39 39-45
9. Katowice 26 36 35-32
10. Radomiak 26 34 37-40
11. Piast 26 33 26-28
12. Korona 26 33 25-34
13. Widzew 26 33 30-39
14. Puszcza 26 25 25-38
15. Lechia 26 24 27-44
16. Stal 26 23 27-42
17. Zagłębie 26 23 21-40
18. Śląsk 26 21 28-40

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!