

W ostatnich dniach Motor Lublin przedłużył umowy z trzema piłkarzami. Najpierw nowe kontrakty podpisali: Michał Król i Mathieu Scalet, a we wtorek żółto-biało-niebiescy poinformowali, że w klubie zostaje także Filip Wójcik. Wszyscy związali się z beniaminkiem PKO BP Ekstraklasy na kolejny rok.

To właśnie popularny „Wujo” ma najdłuższy staż w Motorze. Do drużyny dołączył jeszcze, kiedy ta występowała na trzecioligowych boiskach – wiosną sezonu 2019/2020.
Z lubelskim zespołem przeszedł następnie drogę do PKO BP Ekstraklasy. Do tej pory rozegrał w nim 168 meczów. W tym czasie zapisał na swoim koncie: dziewięć goli i 29 asyst.
Najlepsze w jego wykonaniu były rozgrywki 2020/2021. W Betclic II lidze zaliczył wówczas: pięć bramek i 10 asyst. Często był motorem napędowym akcji ofensywnych drużyny. W tym sezonie pojawił się na boisku 27 razy i wypracował kolegom cztery bramki.
Król dołączył do Motoru w tym samym czasie, ale miał też rok przerwy, kiedy przebywał na wypożyczeniu w ekstraklasowym wówczas Górniku Łęczna. Zagrał jednak tylko dwa spotkania. Po powrocie został przekwalifikowany z prawego obrońcy na skrzydłowego i stawał się coraz ważniejszą częścią zespołu, dla którego zaliczył już 118 występów. W poprzednich rozgrywkach uzbierał: trzy gole i sześć asyst, a w tym ma na koncie dwa trafienia i pięć ostatnich podań.
Najkrócej w Lublinie jest Scalet. To dla niego drugi rok w ekipie żółto-biało-niebieskich. W 46 meczach ma dwie bramki i trzy asysty (w tym sezonie gol i asysta). Jest przede wszystkim bardzo uniwersalnym graczem, który może pomóc na kilku pozycjach. Ostatnio nawet jako środkowy obrońca.
