Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

25 marca 2004 r.
11:28
Edytuj ten wpis

Szkoła przetrwania

W małej Szkole Podstawowej w Konopnicy zawrzało. Nauczyciele oskarżyli dyrektorkę szkoły o mobbing. Nie mogli znieść poniżania i szykan

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Ubliża nam. Nie odpowiada na dzień dobry. Trzaska drzwiami przed nosem. Ignoruje, co do niej mówimy. A najgorsze, że robi to wszystko przy uczniach – tak o dyrektorce szkoły Anieli Sobolewskiej mówią zdesperowani nauczyciele.
Jak zaczął się konflikt? Zanim Aniela Sobolewska została dyrektorem szkoły, była jednym z nauczycieli. Uczyła maluchy. – To była nasza koleżanka – mówią nauczyciele. – Ucieszyliśmy się, że właśnie ona zostanie naszym dyrektorem.
Ale sytuacja bardzo szybko zmieniła się na gorsze. Według nauczycieli, pani dyrektor od początku swojej kadencji zachłysnęła się władzą, jaką dostała. A wszystko poszło o gimnazjum.
Chcieliśmy dobrze dla naszych dzieci
– Chcieliśmy, żeby miały bliżej do szkoły – mówią rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej w Konopnicy. – Razem z nauczycielami postanowiliśmy złożyć wniosek o przekształcenie podstawówki w Zespół Szkół. Po to, żeby dzieci nie musiały jeździć do Lublina, czy do sąsiedniej wioski.
Ten pomysł nie spodobał się pani dyrektor. – Była wyraźnie niezadowolona, że chcemy zmienić profil szkoły – dodają rodzice. – Pewnie się bała, że straci stanowisko. Ale na jej szczęście Gimnazjum w Konopnicy nie będzie. Nikogo nie obchodzi, że nasze dzieci mają daleko do szkoły. Przecież kończąc podstawówkę są jeszcze małe. Jak mamy je puszczać same tak daleko. Musimy jeździć razem z nimi.
Pomagają szkole, ile się da
Szkoła jest częścią ich życia. Dwa lata temu, na święto nadania imienia kardynała Stefana Wyszyńskiego, przygotowali całą oprawę uroczystości. Zadbali także o sale. Odremontowali je, odmalowali, kupili nowe firanki. Nauczyciele dali z siebie wszystko. – Gdyby nie oni, byłoby nam o wiele trudniej – mówią rodzice uczniów. – Co prawda składaliśmy się na remonty, ale nauczyciele włożyli w nie bardzo wiele pracy.
– A laury zebrała pani dyrektor – dodają rodzice. – W czasie uroczystości nikt nie podziękował ani nam, ani nauczycielom. A przecież ona nie kiwnęła palcem. Ma tylko dobrych pracowników.
W czasie nadania imienia szkoła dostała pieniądze. Co się z nimi stało? Tego nie wiedzą ani rodzice, ani nauczyciele. Dyrektorka nie chciała ich poinformować, na jaki cel je przeznaczyła.
Nauczycielki płakały
Sytuacja w szkole stawała się coraz bardziej nieznośna. Widziały to dzieci. – Panie często płakały – mówią uczniowie. – Przychodziły na lekcje z czerwonymi oczami. A pani dyrektor nie odpowiada im na dzień dobry. Nam też czasami nie mówi. A potem krzyczy, że jesteśmy niewychowani. To jest przykre.
Jesteśmy oburzeni – dodaje jedna z matek. – Jak można tak zachowywać się przy naszych dzieciach? Przecież to nie przystoi dyrektorce szkoły. To bądź co bądź najważniejsza tu osoba.
Nauczyciele dobrze pamiętają słowa Sobolewskiej. Nie podobało jej się, że nauczyciele zaczynają się buntować. Że rozmawiają o tym, co w ich szkole się dzieje. Mówiła, żeby tego nie roztrząsali, bo będzie śmierdzieć jak g... Że teraz to i tak już jest po burakach. A bezpośrednio do jednej z nauczycielek, żeby tak nie ściskała tych swoich usteczek. W końcu czara się przepełniła.
Poskarżyli się w kuratorium
W styczniu tego roku nauczyciele z Konopnicy w końcu się odważyli. Napisali skargę do Kuratorium. Przedstawili w niej swoją sytuację. Napisali jak postępuje pani dyrektor. Oskarżyli ją też o mobbing. Ale odpowiedź całkowicie ich zaskoczyła. – Odpowiedziano nam, że wszystko to nasza wina – żalą się nauczyciele. – Że nie znamy prawa oświatowego, że nie wykonujemy należycie swoich obowiązków. A pani Sobolewska jest młodą dyrektorką i może popełniać błędy.
Wcześniej kuratorium wysłało do placówki swojego wizytatora. Marzena Ostrowska spotkała się z nauczycielami i z rodzicami dzieci. – Odnieśliśmy wrażenie, że wizytatorka przyjechała, żeby udowodnić nam naszą winę – żalą się nauczyciele. – Twierdziła, że dyrektorka może się mylić, a my jesteśmy od tego, by pilnować, żeby tych błędów było jak najmniej.
Podobnego zdania są rodzice. – Wizytatorka wiedziała, o co zapytamy – mówią. Znała wszystkie sprawy naszej szkoły. Wszystkie problemy z dyrektorką. Nie słuchała nas, tylko tłumaczyła ją.
Aniela Sobolewska, dyrektor szkoły, nie chciała komentować całej sytuacji. Twierdzi, że żadnego problemu nie ma i wymyślają go sami nauczyciele.
Nie poddali się
Nauczyciele z Konopnicy nie przeszli nad pismem z kuratorium do porządku dziennego. Postanowili walczyć o swoje prawa. Wynajęli prawnika i dokładnie, krok po kroku, odpowiedzieli na wszystkie zarzuty. Ten list kosztował ich naganę od pani dyrektor. – Wszyscy, którzy podpisali petycję, zostali ukarani naganą – skarżą się nauczyciele. – Oczywiście pani dyrektor uzasadniła inaczej swoją decyzję. Ale to chyba zbyt duży zbieg okoliczności?
Pedagodzy poszli o krok dalej. – Wysłaliśmy też zawiadomienie do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu – dodają. – Przecież gdzieś musi być sprawiedliwość.
Zażalenie i doniesienie o mobbingu otrzymał także rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. Kuratorium zareagowało.
– Powołaliśmy komisję, która spotkała się z pedagogami i dyrekcją szkoły – mówi Waldemar Godlewski, lubelski kurator oświaty. – Chcemy wyjaśnić sprawę, żeby nie było żadnych niedomówień.
Podali sobie rękę
Komisja pojawiła się w Konopnicy w zeszłym tygodniu. – Przyjechały panie, które miały dokładnie zorientować się w sytuacji – mówi jedna z nauczycielek. – To była wizyta mediacyjna.
Stanęło na tym, że wina leży po obu stronach. Za niektóre sprawy odpowiedzialna jest dyrektorka, za inne nauczyciele. Obie strony na to przystały. Obie podały sobie rękę. Prokurator odmówił wszczęcia śledztwa. Rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej też najprawdopodobniej sprawą się nie zajmie. – Nie wiemy czy się cieszyć, czy nie – komentują całą sytuacje pedagodzy z Konopnicy. – Zobaczymy jak będzie się układała dalsza współpraca. Bo na kolejne szykany sobie nie pozwolimy. Jeszcze zaczekamy, co odpowie nam ministerstwo...

Pozostałe informacje

Mateusz Stolarski liczy, że w sobotę kibice Motoru i Śląska obejrzą przede wszystkim dobry mecz

Trener Motoru przed meczem ze Śląskiem. „Mam nadzieję, że stworzymy świetne widowisko”

Po wygranej ze Stalą Mielec piłkarze Motoru mają już na koncie 39 punktów. Utrzymanie jest niemal pewne, a do realizacji celu został jeden krok, tzn. jedno „oczko”. A kolejna okazja do poprawy dorobku już dzisiaj podczas wyjazdowego meczu przyjaźni ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie startuje o godz. 17.30.

Julia Szeremeta odniosła w Brazylii już dwa zwycięstwa

Julia Szeremeta z awansem do finału Pucharu Świata w brazylijskim Foz de Igacu

Julia Szeremeta z drugim zwycięstwem podczas zawodów Pucharu Świata rozgrywanych w brazylijskim Foz de Igacu. W piątek zawodniczka Paco Lublin pokonała Ulzhan Sarsenbek z Kazachstanu.

Bartosz Zmarzlik (na pierwszym planie) w piątek zajął najmniej lubiane przez sportowców czwarte miejsce

MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha: Kubera o włos od zwycięstwa, Zmarzlik poza podium

Dwóch żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin dotarło w piątek do finału MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha, ale ani Dominik Kubera, ani Bartosz Zmarzlik nie zostali zwycięzcami imprezy. Najlepszy dzięki fenomenalnemu występowi w finale okazał się Michael Jepsen Jensen

Magda Więckowska zdobyła w Gnieźnie 8 bramek

PGE MKS FunFloor do wygranej w Gnieźnie potrzebował rzutów karnych

PGE MKS FunFloor Lubin znowu był zmuszony do pościgu w drugiej połowie. Tym razem udało mu się to tylko po części, bo do zwycięstwa w meczu z MKS URBiS Gniezno potrzebna była seria rzutów karnych.

Bartłomiej Korbecki zdobył w piątek dwa gole

Chełmianka na piątkę w derbach z Lewartem

Derby pomiędzy Chełmianką, a Lewartem zakończyły się zgodnie z planem. Drużyna Grzegorza Bonina rozbiła u siebie rywali aż 5:1. To pierwsza, domowa wygrana biało-zielonych w tym roku.

Jakub Bednarczyk strzelił w piątek w Legnicy fenomenalnego gola

Górnik Łęczna wygrywa na wyjeździe z Miedzią Legnica. Wspaniały gol Jakuba Bednarczyka

Jak nie szło to nie szło, ale teraz Górnik Łęczna nabiera rozpędu. W piątek zielono-czarni odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo w Legnicy nad tamtejszą Miedzią. Dla podopiecznych trenera Pavola Stano była to pierwsza wyjazdowa wygrana w tym roku, a zarazem druga z rzędu

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa
galeria

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa

Uczestnicy modlili się o trzeźwość i uwolnienie z nałogów. Chętni złożyli również deklarację abstynencji w intencji osoby uzależnionej.

Zacięty mecz w Sopocie zakończył się wygraną PGE Startu Lublin
film

Wielkie emocje w Sopocie. PGE Start Lublin wygrał z mistrzem Polski

Świetne widowisko w Sopocie. Tamtejszy Trefl walczył do końca, aby odwrócić losy mecz z PGE Startem. Lublinianie do przerwy prowadzili aż 61:38. Po szalonej pogoni rywali, do ostatnich sekund musieli jednak drżeć o wynik. Ostatecznie pokonali jednak mistrza Polski 88:87.

Zdjęcie ilustracyjne

62-latek, który zaatakował ratownika medycznego, stanie przed sądem

Do trzech lat więzienia grozi mężczyźnie, który naruszył nietykalność ratownika na oddziale ratunkowym szpitala w Janowie Lubelskim. Do sądu trafił akt oskarżenia.

Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36

Azoty Puławy gorsze od REBUD KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski

W meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36. Taki wynik przesądził o tym, że puławianie w drugiej części sezonu rywalizować będą w grupie spadkowej

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

182 projekty, a w tym dzielnicowe rozwiązania i większe inicjatywy – tak prezentują się wnioski do Budżetu Obywatelskiego na 2026 rok. „To odpowiedź na aktualne potrzeby lokalnej społeczności” – twierdzą władze miasta.

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień
ZDJĘCIA
galeria

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień

Podczas wojny to oni niosą pierwszą pomoc medyczną, od której często zależy ludzkie życie. Dziś lekarze, pielęgniarze i ratownicy, którzy łączą obowiązki medyczne ze służbą wojskową, obchodzą swoje święto.

Piłkarze Podlasia mają czego żałować po piątkowym meczu z Wiślanami

Przewrotka za trzy punkty. Podlasie przegrało z Wiślanami

Po takim meczu piłkarze Podlasia długo będą pluli sobie w brody. Bialczanie w drugiej połowie spotkania z Wiślanami Skawina zmarnowali: rzut karny i nie „setkę”, a „dwusetkę”. Jak to w piłce bywa rywale w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięskiego gola.

Marta Wcisło przy puławskim Orliku. Za otwarcie tego boiska wbrew orzeczeniu sądu karę aresztu ma ponieść prezydent Puław
Puławy

Wcisło o zamknietym boisku i areszcie dla Maja: to wina PiS-u

Podczas konferencji prasowej zwołanej przy boisku sportowym Orlik w Puławach europosłanka Platformy Obywatelskiej wyraziła zrozumienie dla kontrowersyjnej decyzji sądu, a winą za zamknięcie obiektu i areszt dla prezydenta Puław obarczyła Prawo i Sprawiedliwość.

Wisła Puławy w sobotę rozegra kolejny bardzo ważny mecz

Przed Wisłą Puławy kolejny ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w Betclic II Lidze

Po porażce w Bielsku-Białej Wisła Puławy wraca na swój stadion. W sobotę o godzinie 15 podopieczni trenera Macieja Tokarczyka zagrają z GKS Jastrzębie i będzie to dla nich kolejny kluczowy mecz w kontekście walki o utrzymanie

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium