
Trzy promile alkoholu miał 14-letni Piotrek, który przed trzema tygodniami zmarł po imprezie zorganizowanej przez gimnazjalistów z Lublina. To na razie jedyny pewny wynik sekcji zwłok. Prokuratura czeka na wyniki badań toksykologicznych, które mają jednoznacznie określić przyczynę śmierci.

ul. Wielkiej w Lublinie. Pił rozrobiony spirytus. Na imprezie pojawił się też 17-letni Mariusz P. ps. „Gutek”. Przyniósł środek psychotropowy clonazepan. Piotrek wziął co najmniej trzy tabletki. Zaczął się przewracać. Położył się w kącie. Jego koledzy pomyśleli, że jest pijany. Po kilku godzinach okazało się, że nie żyje. Mariusz P. został aresztowany.
(er)