

To nie był udany wyjazd zawodników Ravens Lublin do Działdowa. Lublinianie wysoko przegrali dwa kolejne spotkania z tamtejszymi Yankees w ramach Bałtyckiej Ligi Baseballu

Dla „Kruków” obie te porażki są dosyć bolesne. Sami baseballiści potraktowali je jednak jako dobre lekcje gry. - Bardziej chodziło nam o rozegranie tych spotkań i nabranie doświadczenia niż o zwycięstwo. Kluczowe mecze o wejście do play-offów rozegramy dopiero w ten weekend – tłumaczy Radosław Głowacki z Ravens Lublin.
W pierwszym starciu lublinianie przegrali z Yankees Działdowo 5:20. Mecz był jednostronny, od pierwszej do ostatniej minuty przeważali gospodarze. Natomiast drugi pojedynek był już bardziej wyrównany. Na „górce” stanął Daniel Kleina – który powrócił do Ravens po dłuższej przerwie – i postawił rywalom twarde warunki. Do połowy spotkanie było wyrównane, potem jednak ponownie inicjatywę przejęli Yankees, którzy wygrali 22:6.
Ravens Lublin odliczają już dni do kolejnych meczów. W weekend zagrają w Warszawie z tamtejszymi Dragonsami. Ta rywalizacja zadecyduje o tym, czy lublinianie znajdą się w play-offach Bałtyckiej Ligi Baseballu.
