

Sąsiadujące w tabeli Omega Stary Zamość i Huczwa Tyszowce podzieliły się punktami po remisie 2:2. Wicelider Tanew Majdan Stary rozbiła lidera Grom Różaniec 6:1.

Omega zaprezentowała się po raz pierwszy wiosną przed swoimi kibicami. Dotychczas miała na koncie dwa spotkania wyjazdowe, z Olimpią Miączyn i z Potokiem Sitno. W pierwszym wygrała 3:0, w drugim zremisowała 1:1. Z kolei Huczwa Tyszowce zaliczyła wyjazdowy remis z Olimpikosem Tarnogród (2:2) oraz porażkę u siebie z Koroną Łaszczów (1:3).
W bezpośrednim starciu trudno było jednoznacznie wskazać faworyta. Chociaż fakt gospodarza sugerował lekkie wskazanie na podopiecznych trenera Pawła Lewandowskiego. Do przerwy górą byli miejscowi. Na listę strzelców w 40 minucie wpisał się Szymon Dyrkacz, wykorzystując rzut karny.
Po zmianie stron Omega szybko podwyższyła. Do bramki Huczwy, ponownie z pola oddalonego 11 metrów od linii bramkowej, trafił Dyrkacz. Goście w końcu się otrząsnęli i zaczęli dążyć do odrobienia strat. Sztuka ta udała się w ciągu 21 minut. Najpierw, po godzinie gry, honorowe trafienie zaliczył Dawid Dworak, a w 81 minucie – Damian Ziółkowski.
– Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu. Maks Krukowski miał piłkę na 3:0, ale nieczysto uderzył i za chwilę straciliśmy pierwszą bramkę. Sami podaliśmy tlen Huczwie i pod koniec spotkania sami musieliśmy drżeć o wynik. Już w samej końcówce też mieliśmy możliwość strzelenia gola na 3:2. Nie udało się. Z przekroju całego spotkania szanujemy ten wynik – mówi szkoleniowiec Omegi Paweł Lewandowski.
– Musimy zaakceptować taki wynik. Przy 2:0 głowy moich zawodników były już spuszczone, był moment załamania. Dobrze, że szybko nawiązaliśmy kontakt bramkowy z przeciwnikiem. Przy faulach na zawodnikach Omegi mogliśmy zachować się trochę lepiej i w ogóle nie dopuścić do tych przewinień i rzutów karnych. W drugiej połowie stworzyliśmy więcej okazji niż rywale – mówi Przemysław Sioma, trener Huczwy.
Omega Stary Zamość – Huczwa Tyszowce 2:2 (1:0)
Bramki: Dyrkacz (z karnego 40, z karnego 53) – Dworak (60), Ziółkowski (81).
Omega: Dudek – Janda (65 Ciurysek), Bochniak (65 Pieczykolan), Krukowski (83 Leśniak), Buczek, Dyrkacz, Wasiura, Tucki, Pawelec, Fidler, Baran.
Huczwa: Szewc – D. Okalski, Gacki, Ziółkowski, Kurzępa (72 Wybranowski), Torba (69 M. Okalski), Szwanc, Dworak, Lis, Materna, Stec.
W spotkaniu na szczycie wicelider Tanew Majdan Stary pokonał lider Grom Różaniec 6:1. Dla gospodarzy trafiali: trzykrotnie Mateusz Dziurdza, dwa razy Łukasz Skwarek i Maksymilian Kubik z rzutu karnego. Wygrywając przed własną publicznością Tanew zrewanżowała się za porażkę 0:3 z jesieni.
– W pierwszym spotkaniu w Różańcu nie mieliśmy składu. W rewanżu byliśmy w optymalnym gronie i zagraliśmy na 110 procent. Z bardzo dobrej strony, choć nie strzelił gola, zaprezentował się nasz nowy zawodnik Michał Skubis, którego rywale bardzo się obawiali. Zrewanżowaliśmy się z nawiązką. Mogliśmy wygrać wyżej, nawet 10:1 – mówi wiceprezes Tanwi Ryszard Dziura.
– Przeszliśmy obok tego spotkania. Popełniliśmy bardzo dużo błędów w defensywie – stwierdził krótko szkoleniowiec Gromu Sergiej Sawczuk.
Niżej sklasyfikowana Olimpią Miączyn w pełni wykorzystała atut własnego boiska i pokonała wyżej sklasyfikowany Potok Sitno 2:1. Derby powiatu zamojskiego obfitowały w zwroty akcji i w czerwone kartki. Za przepychanki, już w doliczonym czasie gry z boiska wylecieli Kamil Znaniecki w zespole Olimpii i Mateusz Kalman w ekipie z Siczna. – Remis nikogo by nie skrzywdził. Chwilę przed stratą pierwszej bramki mieliśmy doskonałą okazję na objęcie prowadzenia. Straciliśmy drugiego gola w końcówce meczu, to przykre – ocenia prezes Potoku Grzegorz Drozdowski.
Pozostałe wyniki
Tanew Majdan Stary – Grom Różaniec 6:1 (Kubik z karnego 10, Dziurdza 15, 40, 76, Skwarek 53, 79 – Kwiatkowski 12). Czerwona kartka: Dawid Konopka (Grom), w 65 min, za drugą żółtą * Olimpia Miączyn – Potok Sitno 2:1 (Wróbel 60, Muzyczka 90 – Grymuza 80). Czerwone kartki: Kamil Znaniecki (Olimpia) w 90 + 3, za niesportowe zachowanie, Mateusz Kalman (Potok) w 90 + 3, za niesportowe zachowanie * Kryształ Werbkowice – Victoria Łukowa 0:3 (Marzęda 28, Świerszcz 42, Pędlowski 62) * Graf Chodywańce – Pogoń 96 Łaszczówka 1:2 (Ciećko 64 - Stępniak 3, Żurawski z karnego 60). Czerwona kartka: Piotr Bartecki (Graf) w 48 min, za drugą żółtą * Olimpiakos Tarnogród – Olender Sól 6:2 (Nawrocki 6, 90 + 3, Gieruła 36, Świtała 56, Kaczor 58, Florek 87 – Kuczma karnego 25, Potopliak 75). Czerwona kartka: Jakub Muzyka (Olender) w 84 min, za drugą żółtą * Błękitni Obsza – Andoria Mircze 1:3 (M. Strug 23 – Matysiak 15, Herda z karnego 61, Barszczewski 83). Czerwona kartka: Vladyslv Shukailo (Błękitni) w 85 min, za drugą żółtą * Korona Łaszczów – BKS Bodaczów 2:1 (Zawiślak 31, Matterazzo 66 – Woźniak z karnego 37).
