

W 10. kolejce rozgrywek Azoty zmierzą się z Sandra SPA Pogonią Szczecin. Początek sobotniego spotkania w hali MOSiR w Puławach o godzinie 18

Patrząc na dorobek obu zespołów nie trudno wskazać zdecydowanego faworyta. Goście z jednym zwycięstwem i ośmioma porażkami zajmują odległe przedostatnie miejsce. Z kolei na koncie puławian znajduje się siedem wygranych i dwie porażki: w Zabrzu z Górnikiem i ostatnia z PGE Vivie w Kielcach. Przegrana z mistrzem Polski jest raczej zrozumiała, ale jej styl może budzić niepokój. – To spotkanie zupełnie nam nie wyszło, zagraliśmy zbyt indywidualnie. Analizowaliśmy to spotkanie przez dwa dni. Wiemy w których miejscach pojawiły się błędy i musimy je wyeliminować – mówi rozgrywający Azotów Piotr Masłowski.
W sobotnim spotkaniu puławianie muszą zwyciężyć i to najlepiej wysoko. To już nie jest ta sama Pogoń, z którą Azoty kilka sezonów temu toczyły zacięte i wyrównane spotkania. Pamiętają je jeszcze Paweł Krupa, Matusz Zaremba i Wojciech Jedziniak. Jednak większość składu to zawodnicy młodszego pokolenia. – Mamy zagrać swoje, a wygrana przyjdzie na pewno – zapowiada Masłowski.
Spotkanie z Pogonią otwiera serię ważnych meczów tegorocznej jesieni. Już we wtorek Azoty czeka wyjazdowy mecz ligowy z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Potem zawodników czeka konfrontacja z Selffos z Islandii,w III rundzie Pucharu EHF. Wyjazdowy mecz w Płocku z Orlen Wisłą zaplanowana na 1 grudnia.