Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

koronawirus

16 listopada 2020 r.
8:02

Cudowny lek dla zarażonych koronawirusem? Profesor z Lublina: Są naukowe podstawy do podjęcia badań klinicznych

Lekarz z Przemyśla, od miesięcy leczy pacjentów chorych na COVID-19 ogólnodostępnym lekiem, stosowanym m.in. w chorobie Parkinsona. Pulmonolog twierdzi, że efekty są spektakularne, co potwierdza kilkudziesięciu jego pacjentów. Naukowcy pozostają sceptyczni. Ostrzegają przed niebezpieczeństwem samodzielnego stosowania amantadyny.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Skuteczna pomoc?

Skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19 już w marcu, zauważył Włodzimierz Bodnar, lekarz pediatra i pulmonolog, który zaczął stosować lek wśród osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

– Kiedy nadszedł ten czas wzmożonych zachorowań, sam zostałem zarażony. Przebieg chory był u mnie dość ostry. Próbowałem się leczyć sam w domu amantadyną, ze świadomością, że nie ma żadnego skutecznego leku na COVID-19. W ciągu pięciu dni schudłem sześć kilogramów, dynamika choroby była bardzo duża. Analizując swój ciężki stan, doszedłem do wniosku, że dawki amantadyny muszą być wysokie. Kiedy zacząłem brać większe dawki, po dwóch dniach byłem zdrowy. To niewiarygodne, sam nie chciałem w to wierzyć – opowiada dr Bodnar.

Włodzimierz Bodnar twierdzi, że do tej pory wyleczył amantadyną już ponad sto osób. Wszystkie przypadki opisał i udokumentował.

– To była moja ostatnia deska ratunku. Nie miałem wyjścia. Nie brałem żadnych innych leków, tylko antybiotyk, który totalnie nic mi nie pomagał. Mój stan był z dnia na dzień gorszy. Ten lek jest tani i myślę, że gdyby był ogólnodostępny uratowałby wiele żyć – mówi Tomasz Jankowski, który uważa, że wyleczyła go amantadyna.

Swoimi przypuszczeniami dr Bodnar podzielił się z Ministerstwem Zdrowia już w połowie marca. Do dziś nie otrzymał jednak odpowiedzi. Amantadynę, według jego zaleceń, zaczynają stosować też inni lekarze.

– Jako neurolog z wieloletnim doświadczeniem znam ten lek. Stosuję go u swoich pacjentów, oczywiście z innych wskazań. Nie miałam jednak żadnych oporów przed podaniem go bratu. Już po 24 godzinach temperatura spadła do 38,2 stopni, poczuł się znacznie lepiej. Mógł stać, umył się, zjadł i stwierdził, że cofnęły się zaburzenia smaku i węchu – opowiada dr n med. Grażyna Sobczak – Kamińska, specjalista i neurolog.

– Są naukowe podstawy, wystarczające do podjęcia badań klinicznych. Tylko one mogą przesądzić, czy lek jest skuteczny. Opracowałem w maju projekt takiego badania, ale nie udało się na tamten czas zgromadzić wystarczających funduszy – potwierdza prof. Konrad Rejdak, kierownik kliniki neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.

Czym jest amantadyna?

Amantadyna to znana od dziesięcioleci substancja. Lek, który ją zawiera, najpierw był stosowany w leczeniu grypy, później odkryto jego działanie w neurologii, między innymi przy leczeniu choroby Parkinsona.

– Warto wydać trochę pieniędzy, by przekonać się czy ten lek działa. Nie mam pewności, czy on działa. Na podstawie piśmiennictwa wydaje mi się, że może to być prawdopodobne – przekonuje dr hab. Cezary Pakulski, kierownik kliniki anestezjologii, intensywnej terapii i medycyny ratunkowej w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Badań klinicznych nad skutecznością działania amantadyny przy COVID-19 do tej pory nie przeprowadzono. Rekomendacje do powszechnego stosowania leku wydaje Agencja Oceny Technologii Medycznych oraz Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Zarówno jedna jak i druga instytucja są sceptyczne wobec działania amantadyny.

– W najbliższym czasie nie spodziewam się wpisania amantadyny na listę leków leczących COVID-19. Musimy poznać rzetelne wyniki badań, które udowodnią, albo przynajmniej dadzą przesłanki. To, co mamy opublikowane na dziś, nie daje przesłanek, by choćby rozważać taką sytuację – podkreśla prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. I dodaje: Jestem naukowcem. Do mnie przemawiają wyniki badań, opublikowane w sposób, który nie budzi wątpliwości, co do rzetelności przeprowadzonych badań. Nie chcę odnosić się w ogóle do niczego, co nie zostało przedstawione w formie, która może podlegać rozważaniu o skuteczności. To, co ktoś mówi jest bez znaczenia.

O możliwość stosowania amantadyny zapytaliśmy Ministerstwo Zdrowia. W odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia odesłało nas do Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego, które nie widzi póki co szans na badanie nad lekiem.

– Walczę o to, by wprowadzić schemat mojego leczenia, który jest skuteczny. Walczę o to, by ten schemat wdrożyć natychmiast. Walczę o to, by ratować ludzi, bo umierają – podkreśla dr Bodnar.

– Nie mamy nic w zamian. Mamy respirator i ludzi, którzy go będą obsługiwać drugi raz w życiu. To nasza alternatywa. W tej chwili mamy tylu chorych, że w prosty sposób trzeba zaplanować badanie, w ciągu tygodnia włączyć w leczenie tysiąc pacjentów i zdecydować, czy amantadyna to szarlataneria, czy to skuteczny lek, którego terapia kosztuje 30 złotych – kończy dr hab. n. med. Cezary Pakulski.

e-Wydanie

Pozostałe informacje

Widmo spadku coraz poważniej zaczyna zagrażać Wiśle Puławy

Widmo spadku coraz poważniej zaczyna zagrażać Wiśle Puławy

Nie o takim wyniku marzyli kibice Wisły Puławy przeciwko GKS Jastrzębie. W starciu dwóch ekip walczących o utrzymanie w sobotę górą byli goście. Podopieczni trenera Macieja Tokarczyka przegrali aż 1:4 i znaleźli się w strefie spadkowej

Giełda w Nowym Jorku straciła 6,4 bln dolarów w dwa dni

Giełda w Nowym Jorku straciła 6,4 bln dolarów w dwa dni

To był najgorszy dzień na giełdzie od czasu pandemii. Indeks Dow Jones stracił w piątek ponad 2 tys. punktów, co w porównaniu z czwartkowymi spadkami oznacza, że nowojorska giełda straciła rekordowe 6,4 biliona dolarów w ciągu dwóch dni – donosi „Wall Street Journal”. To wynik zapowiedzianych przez Trumpa ceł oraz chińskiej zapowiedzi ceł odwetowych.

Naukowcy z Lublina chcą przewidywać awarie sieci energetycznych
WYSOKIE NAPIĘCIE

Naukowcy z Lublina chcą przewidywać awarie sieci energetycznych

Przerw w dostawie energii elektrycznej może być znacznie mniej, bo awarie będzie można przewidywać. Może być też bardziej ekologicznie i z myślą o środowisku – naukowcy Politechniki Lubelskiej tworzą Laboratorium Inteligentnych Systemów Diagnostycznych w Inżynierii Wysokonapięciowej – LabTech.

KMP Biała Podlaska

Było zgłoszenie o jednym, ale saperzy znaleźli jeszcze dwa

Granaty moździerzowe z czasów II wojny światowej znaleziono podczas prac ziemnych przy ul. Janowskiej w Białej Podlaskiej.

Orlen Oil Motor Lublin mistrzem Polski Par Klubowych po raz czwarty z rzędu!

Orlen Oil Motor Lublin mistrzem Polski Par Klubowych po raz czwarty z rzędu!

Ten weekend z pewnością na długo zapamięta Dominik Kubera. Po bardzo dobrym występie w piątek w MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha „Domin” i Bartosz Zmarzlik zostali mistrzami Polski Par Klubowych

Śląsk i Motor na remis. Beniaminek z Lublina zdobył 40 punkt
ZDJĘCIA, WIDEO
galeria
film

Śląsk i Motor na remis. Beniaminek z Lublina zdobył 40 punkt

Śląsk Wrocław nie poszedł za ciosem. Po domowej wygranej z Lechem Poznań ostatni zespół w tabeli PKO BP Ekstraklasy zremisował w meczu przyjaźni z Motorem 1:1. Gospodarze i tak mogą być zadowoleni, bo niewiele zabrakło, a w końcówce beniaminek z Lublina zgarnąłby pełną pulę.

Mecz Śląsk Wrocław - Motor Lublin na trybunach (galeria)
galeria

Mecz Śląsk Wrocław - Motor Lublin na trybunach (galeria)

Tydzień temu kibice obu drużyn mieli bardzo dużo powodów do radości. Motor Lublin u siebie pokonał Stal Mielec 4-1. A mecz Śląsk Wrocław - Lech Poznań zakończył się wynikiem 3-1.

Chatka Żaka w 1974 roku
WYWIAD

Gdyby nie Chatka Żaka, to nie byłoby w Lublinie kultury jaką znamy

Chatka Żaka ma 60 lat. O historii, teraźniejszości i przyszłości opowiada nam Izabela Pastuszko, dyrektorka Akademickiego Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka.

Śnieżna sobota (5 kwietnia) w Lublinie
galeria

Śnieg, przymrozki i oblodzenie w województwie lubelskim

Miało być załamanie pogody i jest. A Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed silnym wiatrem, przymrozkami, opadami śniegu, oblodzeniem i gwałtownym wzrostem stanów wody.

Szalony Beret
foto
galeria

Szalony Beret

Największe muzyczne hity ostatnich lat, pulsujące światła i parkiet wypełniony miłośnikami muzyki oraz tańca – tak wyglądała ostatnia impreza w popularnym lubelskim klubie Rzut Beretem. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tej niezapomnianej nocy, podczas której królowały największe hity muzyczne!

Moto Session 2025
galeria

Moto Session 2025: Drft i szybkie samochody w Lublinie

Są samochody drogie i luksusowe. Są pokazy motocyklowych akrobacji. Są goście specjalni. W Lublinie trwa Moto Session 2025.

Tainted Grail: The Fall of Avalon
film

Tainted Grail: The Fall of Avalon. Edycja kolekcjonerska za 219 dolarów (wideo)

Twórcy Tainted Grail: The Fall of Avalon przed premierą gry uruchomili kampanię dla edycji kolekcjonerskiej.

W Lublinie przed Lidlem na Al., Solidarności pikietowało kilka osób

Pikietują przed Lidlem. I zapowiadają bojkot

Dęblin, Puławy, Zamość i Lublin – sklepy Lidla w tych miastach naszego regionu znalazły się na liście miast, w których zaplanowano kolejną pikietę przeciw budowie centrum dystrybucyjnego sieci w miejscowości Gietrzwałd.

Motor zdobył w sobotę 40 punkt w tym sezonie

Remis w meczu przyjaźni. Śląsk Wrocław - Motor Lublin (zapis relacji na żywo)

Jak na mecz przyjaźni przystało, spotkanie Śląska Wrocław i Motoru Lublin zakończyło się polubownym wynikiem 1:1.

Świdniczanka przegrała w sobotę z KSZO

Świdniczanka gorsza od KSZO

Druga porażka z rzędu Świdniczanki. Tym razem drużyna trenera Łukasza Gieresza musiała uznać wyższość rywali z Ostrowca Świętokrzyskiego (0:2).

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium