Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

26 czerwca 2012 r.
15:55
Edytuj ten wpis

Elie Wieselowi wręczono doktorat honorowy Uniwersytetu Warszawskiego

Elie Wiesel podczas uroczystości nie ukrywał wzruszenia<br />
 <br />
 (Waldemar Piasecki)
Elie Wiesel podczas uroczystości nie ukrywał wzruszenia

(Waldemar Piasecki)

Świat niewiele się nauczył z lekcji KL Auschwitz, a nawet po tym doświadczeniu antysemityzm i wszelkie inne formy nienawiści etnicznej są ciągle nie tylko możliwe, ale na porządku dziennym – mówił Elie Wiesel, odbierając doktorat honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego.









AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
W niezwykle podniosłej atmosferze przebiegała w Waszyngtonie poniedziałkowa uroczystość wręczenie doktoratu honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego, laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla i strażnikowi pamięci Holocaustu, profesorowi Elie Wieselowi.

Odbywała się w audytorium Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie z udziałem przedstawicieli amerykańskiego życia publicznego, dyplomacji, świata nauki oraz ocalałych z Holocaustu.

Licznie przybyłych gości powitała dyrektor muzeum Sara Bloomfield. Odegrano hymny państwowe Stanów Zjednoczonych i Polski, po czym zaprezentowano produkcję filmową prezentująca postać bohatera uroczystości.

Zawierała ona m.in. wypowiedzi o Elie Wieselu wszystkich żyjących prezydentów USA: Jimmy Cartera, George Busha seniora i jego syna, Billa Clintona i Baracka Obamy.

Od tej chwili przewodnictwo przejął prorektor UW profesor Włodzimierz Lengauer. Przedstawił on motywy, jakimi kierowała się uczelnia wyróżniając swą najwyższą godnością akademicką Elie Wiesela.

Przede wszystkim głęboki szacunek dla jego działania na rzecz zachowania pamięci zbrodni hitlerowskiej na narodzie żydowskim, ale także formułowanie filozoficznej refleksji nad istotą dobra i zła zarówno poprzez działalność akademicką, jak też pisarską i publicystyczną.

Uroczystą laudację wygłosił profesor Henryk Samsonowicz, promotor doktoratu honorowego. Przedstawił drogę Elie Wiesela od rodzinnego Sigeth, gdzie wzrastał w tradycyjnej rodzinie żydowskiej, do dzisiejszej pozycji światowego autorytetu moralnego.

Mówił o etapach tej drogi, w tym doświadczeniach obozów koncentracyjnych, w których stracił rodzinę. O jego publikacjach, z fundamentalną książką "Noc” poświęconą koszmarowi przeżytemu w KL Auschwitz.

Potem okresowi życia we Francji i Stanach Zjednoczonych, gdzie przebywa od połowy lat 50. O Pokojowej Nagrodzie Nobla w 1986 roku oraz zaangażowaniu w powstanie Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Także o bliskich związkach z Janem Karskim, bohaterskim emisariuszem Polski Podziemnej, który chciał powstrzymać Holocaust.

Profesor Samsonowicz konkludował, że doktorat nadawany takiej postaci jest zaszczytem dla państwa i uczelni, która to czyni.

Bardzo impresyjny był okolicznościowy adres wygłoszony przez profesor Elżbietę Zybert, dziekana Wydziału Historycznego UW, gdzie narodziła się idea doktoratu honoris causa.

Pani dziekan skoncentrowała się na integralności postaci Elie Wiesela, który swą tragiczną biografię wykorzystał jako motyw swego działania publicznego w swym pisarstwie, misji akademickiej, ale także zaangażowaniu pokojowemu na całym świecie.

Przypominała jego misje na ogarniętych wojną Bałkanach, gdzie dokonywano ludobójstwa, na rzecz przerwania rzezi w Sudanie, gnębienia inaczej myślących w Birmie i Iranie. Ale także zaangażowanie na rzecz powrotu do życia publicznego w końcu lat 80. kolegi-noblisty Lecha Wałęsy.

Zgodnie z tradycją akademicką, profesor Henryk Samsonowicz doczytał proklamację dyplomu doktorskiego po łacinie, a prorektor UW wręczył dokument doktorowi, przy dźwiękach hymnu "Gaude Mater Poloniae”.

Przyszedł czas na wystąpienie Elie Wiesela. Dziękując za wyróżnienie wspominał, że jest związany z Polską od dawna. Najpierw, z Polską pod jarzmem hitlerowskim, poprzez tragiczne doświadczenia KL Auschwitz, potem powojenną.

Wspominał czasy i doświadczenia obozowe. Mówił wiele o swoich polskich przyjaciołach. Wzruszające były fragmenty dotyczące jego bliskiego przyjaciela prof. Bronisława "Bronka” Geremka, którego poznał w połowie lat 60., a z którym utrzymywał kontakt do ostatnich chwil życia profesora.

Drugim był bohaterski Jan Karski, którego powojenne milczenie na temat stosunku świata do Holocaustu podczas wojny, postanowił przerwać w 1980 roku.

Elie Wiesel wygłosił także swoje życiowe credo. Podkreślając swoją żydowskość religijną, taką samą formację mentalną i intelektualną oraz wspólnotę losu historycznego, akcentował, że czuje się członkiem globalnej ludzkości.

Z sarkazmem zwracał uwagę, że świat niewiele się nauczył z lekcji KL Auschwitz, a nawet po tym doświadczeniu antysemityzm i wszelkie inne formy nienawiści etnicznej są ciągle nie tylko możliwe, ale na porządku dziennym.

Jako najpilniejszy cel współczesności definiował potrzebę etyki w funkcjonowaniu społeczności międzynarodowej, przede wszystkim w polityce, która formuje rzeczywistość światową.

Wskazywał, że bez solidarności, wolności i przyjaźni współczesny świat nie jest w stanie zdać egzaminu, jaki wyznacza mu ludzka nadzieja.

Mówiąc o nadziei i jej globalnym znaczeniu dla budowania lepszej przyszłości, przestrzegał jednak, że nie może być ona nigdy źródłem rozczarowania, bólu czy cierpienia dla innych.

Porywające wystąpienie nowo kreowanego doktora warszawskiej uczelni, sala przyjęła owacją na stojąco. Hymn akademicki "Gaudeamus Igitur” był puentą.

Dyrektor Sara Bloomfield przekazała bohaterowi uroczystości list gratulacyjny prezydenta Bronisława Komorowskiego i specjalny, bardzo osobisty w treści adres okolicznościowy byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, z którym Elie Wiesela łączy długoletnia znajomość, wzajemny szacunek i sympatia.

Gośćmi waszyngtońskiej uroczystości byli przedstawiciele Towarzystwa Jana Karskiego, z którego inicjatywy zrodziła się idea honorowego doktoratu, podjęta entuzjastycznie przez Uniwersytet Warszawski.

Warte podkreślenia jest, że delegacja Uniwersytetu Warszawskiego swoją wizytę w Waszyngtonie rozpoczęła od złożenia wieńca na grobie Jana Karskiego, również – doktora honorowego tej uczelni.

– Byłem w Polsce wiele razy. Zwykle przybywałem do Krakowa i Oświęcimia. Nie byłem dotąd w Warszawie. Teraz chciałbym przybyć na "mój uniwersytet” i móc przez jeden dzień mieć wykłady i zajęcia z jego studentami. Tylko dzięki młodemu pokoleniu możemy budować lepszy świat – powiedział nam profesor Elie Wiesel.

Pozostałe informacje

Szczypiorniści Padwy Zamość chcą zrehabilitować się za porażkę z KPR Fit Dieta Żukowo

Padwa Zamość kontra wicelider, AZS AWF gra w Łodzi

KPR Padwa i AZS AWF Biała Podlaska rozegrają w weekend 21. kolejkę. Zamościanie podejmą wicelidera z Ciechanowa, a akademicy wybiorą się do Łodzi.

Prezydent Puław nie pójdzie za kratki. Ktoś wpłacił grzywnę

Prezydent Puław nie pójdzie za kratki. Ktoś wpłacił grzywnę

Nakaz aresztowania i osadzenia w zakładzie karnym prezydenta Puław został wycofany przez sąd. Powodem tego nagłego zwrotu akcji jest wpłata grzywny, której dokonała nieznana osoba. - Prawdopodobnie nie trafię do więzienia - przekazał wczoraj wieczorem Paweł Maj.

Mateusz Stolarski liczy, że w sobotę kibice Motoru i Śląska obejrzą przede wszystkim dobry mecz

Trener Motoru przed meczem ze Śląskiem. „Mam nadzieję, że stworzymy świetne widowisko”

Po wygranej ze Stalą Mielec piłkarze Motoru mają już na koncie 39 punktów. Utrzymanie jest niemal pewne, a do realizacji celu został jeden krok, tzn. jedno „oczko”. A kolejna okazja do poprawy dorobku już dzisiaj podczas wyjazdowego meczu przyjaźni ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie startuje o godz. 17.30.

Julia Szeremeta odniosła w Brazylii już dwa zwycięstwa

Julia Szeremeta z awansem do finału Pucharu Świata w brazylijskim Foz de Igacu

Julia Szeremeta z drugim zwycięstwem podczas zawodów Pucharu Świata rozgrywanych w brazylijskim Foz de Igacu. W piątek zawodniczka Paco Lublin pokonała Ulzhan Sarsenbek z Kazachstanu.

Bartosz Zmarzlik (na pierwszym planie) w piątek zajął najmniej lubiane przez sportowców czwarte miejsce

MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha: Kubera o włos od zwycięstwa, Zmarzlik poza podium

Dwóch żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin dotarło w piątek do finału MAXTO ITS IMME im. Zenona Plecha, ale ani Dominik Kubera, ani Bartosz Zmarzlik nie zostali zwycięzcami imprezy. Najlepszy dzięki fenomenalnemu występowi w finale okazał się Michael Jepsen Jensen

Magda Więckowska zdobyła w Gnieźnie 8 bramek

PGE MKS FunFloor do wygranej w Gnieźnie potrzebował rzutów karnych

PGE MKS FunFloor Lubin znowu był zmuszony do pościgu w drugiej połowie. Tym razem udało mu się to tylko po części, bo do zwycięstwa w meczu z MKS URBiS Gniezno potrzebna była seria rzutów karnych.

Bartłomiej Korbecki zdobył w piątek dwa gole

Chełmianka na piątkę w derbach z Lewartem

Derby pomiędzy Chełmianką, a Lewartem zakończyły się zgodnie z planem. Drużyna Grzegorza Bonina rozbiła u siebie rywali aż 5:1. To pierwsza, domowa wygrana biało-zielonych w tym roku.

Jakub Bednarczyk strzelił w piątek w Legnicy fenomenalnego gola

Górnik Łęczna wygrywa na wyjeździe z Miedzią Legnica. Wspaniały gol Jakuba Bednarczyka

Jak nie szło to nie szło, ale teraz Górnik Łęczna nabiera rozpędu. W piątek zielono-czarni odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo w Legnicy nad tamtejszą Miedzią. Dla podopiecznych trenera Pavola Stano była to pierwsza wyjazdowa wygrana w tym roku, a zarazem druga z rzędu

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa
galeria

Ulicami Starego Miasta przeszła droga krzyżowa

Uczestnicy modlili się o trzeźwość i uwolnienie z nałogów. Chętni złożyli również deklarację abstynencji w intencji osoby uzależnionej.

Zacięty mecz w Sopocie zakończył się wygraną PGE Startu Lublin
film

Wielkie emocje w Sopocie. PGE Start Lublin wygrał z mistrzem Polski

Świetne widowisko w Sopocie. Tamtejszy Trefl walczył do końca, aby odwrócić losy mecz z PGE Startem. Lublinianie do przerwy prowadzili aż 61:38. Po szalonej pogoni rywali, do ostatnich sekund musieli jednak drżeć o wynik. Ostatecznie pokonali jednak mistrza Polski 88:87.

Zdjęcie ilustracyjne

62-latek, który zaatakował ratownika medycznego, stanie przed sądem

Do trzech lat więzienia grozi mężczyźnie, który naruszył nietykalność ratownika na oddziale ratunkowym szpitala w Janowie Lubelskim. Do sądu trafił akt oskarżenia.

Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36

Azoty Puławy gorsze od REBUD KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski

W meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z REBUD KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:36. Taki wynik przesądził o tym, że puławianie w drugiej części sezonu rywalizować będą w grupie spadkowej

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

Mieszkańcy chcą zmieniać Lublin. Zakończył się nabór wniosków do Budżetu Obywatelskiego

182 projekty, a w tym dzielnicowe rozwiązania i większe inicjatywy – tak prezentują się wnioski do Budżetu Obywatelskiego na 2026 rok. „To odpowiedź na aktualne potrzeby lokalnej społeczności” – twierdzą władze miasta.

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień
ZDJĘCIA
galeria

Lekarze i żołnierze w jednym. Dziś ich dzień

Podczas wojny to oni niosą pierwszą pomoc medyczną, od której często zależy ludzkie życie. Dziś lekarze, pielęgniarze i ratownicy, którzy łączą obowiązki medyczne ze służbą wojskową, obchodzą swoje święto.

Piłkarze Podlasia mają czego żałować po piątkowym meczu z Wiślanami

Przewrotka za trzy punkty. Podlasie przegrało z Wiślanami

Po takim meczu piłkarze Podlasia długo będą pluli sobie w brody. Bialczanie w drugiej połowie spotkania z Wiślanami Skawina zmarnowali: rzut karny i nie „setkę”, a „dwusetkę”. Jak to w piłce bywa rywale w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięskiego gola.

ALARM24

Masz dla nas temat? Daj nam znać pod numerem:
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

kliknij i poinformuj nas!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium