

Jest jak na lodowisku. Dlaczego tu nikt nie odśnieża - denerwowali się kierowcy, którzy jeżdżą wiaduktem nad S17, na drodze łączącej lubelskie Choiny z Jakubowicami Konińskimi. Będą odśnieżać.

Droga z Choin do Jakubowic jest pod opieką Zarządu Dróg Powiatowych w Lublinie, z siedzibą w Bełżycach. - Wiadukt, o którym mowa należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Podobnie jak inne wiadukty na S17 i drogi serwisowe. To nie na nas leży obowiązek odśnieżania tego wiaduktu, ale do lubelskiego oddziału GDDKiA - mówi dyr. Janusz Watras z Zarządu Dróg Powiatowych w Lublinie, z siedzibą w Bełżycach.
Na szczęście sytuacja się zmienia. Jak zapewnia rzecznik GDDKiA, 31 grudnia ten i inne wiadukty nad eskpresówką oraz drogi serwisowe otrzymały pozwolenie na użytkowanie i formalnie zostały przejęte przez GDDKiA.
- Od 1 stycznia za zimowe utrzymanie wiaduktów i dróg serwisowych będzie odpowiada firma AVR, obsługująca ten odcinek S17 - dodaje Krzysztof Nalewajko. Niestety drogowcy z AVR potrzebują kilku dni, aby uporać się zajeżdżoną warstwą lodu i śniegu. Kierowcy muszą zachować ostrożność jadąc po tym wiadukcie.