

Nie będzie poprawy na korkującej się ul. Sowińskiego, przez którą ciężko przejechać odkąd zamknięto kładkę dla pieszych. Miasto ograniczyło się do pomalowania przejść w biało-czerwone pasy i wyklucza budowę tymczasowych udogodnień.

- Tymczasowe rozwiązania są niezasadne - stwierdza Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Ponadto w rejonie skrzyżowania jest nie jedno, ale trzy przejścia i musiałyby być tu trzy sygnalizatory. Do tego kolejne przejście jest poniżej.
Ratusz zapowiada, że przebudowa obejmująca Al. Racławickie, Lipową i Sowińskiego zacznie się w przyszłym roku.
Ale na pytanie, czy zacznie się od ul. Sowińskiego pada odpowiedź "niewykluczone”. Przejście nad jezdnią zostało zamknięte ze względu na zły stan techniczny. - Kładka pozostaje nadal własnością UMCS i zgodnie z posiadaną przez uniwersytet ekspertyzą jest przeznaczona do rozbiórki - dodaje Kieliszek.