- Zapalił się kombajn, zboże na pniu i ogień idzie na las - takie zgłoszenie wczoraj po południu odebrał oficer dyżurny KP PSP w Krasnymstawie.
Mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia st. ogn. Radosława Ciepłowskiego, strażaka z komendy w Krasnymstawie. Zmarł po kilkumiesięcznej hospitalizacji. Wcześniej, w czasie wolnym od służby uległ poważnemu wypadkowi.