

Ahmad Shafiq, szef służb bezpieczeństwa ma utworzyć nowy egipski rząd - podała telewizja państwowa w Egipcie. W państwie nie ustają zamieszki.

Siły bezpieczeństwa strzelały też najprawdopodobniej ostrą amunicją do protestujących w Aleksandrii. Gwałtowne starcia miały także miejsce w mieście Ismailia. Spokojniej jest w Kairze, choć tłumy na ulicach gęstnieją.
W związku z protestami władze podjęły decyzję o rozszerzeniu godziny policyjnej - teraz będzie ona obowiązywać od 16:00 do 8:00, a nie jak wcześniej między godziną 18:00 a 7:00.
Ze względu na masowe protesty, podjęto decyzję o zamknięciu w niedzielę giełdy w Kairze.
W sumie, według agencji Reutera powołującej się na dane ze szpitali i od świadków, w trwających od kilku dni demonstracjach antyprezydenckich zginęły co najmniej 74 osoby.
Reuters zastrzega, że bilans jest prowizoryczny, ponieważ chaos panujący w kraju uniemożliwia zebranie precyzyjnych danych.
Tłumy żądają ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Manifestanci wyszli ponownie na ulice kilka godzin po tym jak szef państwa zdymisjonował rząd i obiecał reformy.
Szef Najwyższej Rady Starożytności Egipskich Zahi Hawas, poinformował w telewizji, że zniszczono dwie mumie z Muzeum Egipskiego w Kairze.
Budynek muzeum przylega do siedziby rządzącej Partii Narodowo-Demokratycznej, która została podpalona przez protestujących.